środa, 17 lipca 2013

Rozdział 2

Trish

Nie zważając co powiedzą na to chłopaki, szybko pobiegłam za Ally. Nie chciałam jej urazić, tak po prostu wyszło...Teraz mam zamiar ją przeprosić. Mam nadzieję, że wszystko wróci do normy i mi wybaczy za to, że ją okłamałam. Biegnąc za brunetką, nie zauważyłam nawet, że nie znam tej okolicy w której się znajduję. Było tu ponuro i dość ciemno. Rosło tu bardzo mało drzew i krzewów. Nagle zdałam sobie sprawę, że Allyson usiadła pod jednym uschniętym drzewem, po czym schowała twarz w dłoniach i zaczęła płakać. Szybko podbiegłam i uklękłam koło niej.
- Ally..tak.bardzo cię przepraszam! - powiedziałam, lecz brunetka ani drgnęła, lecz się nie poddawałam.
- Ally...przepraszam cię, słyszysz! Tak po prostu wyszło...Ja na prawdę nie chciałam cie urazić! 
- A..le..nie...mus..ia..łaś..mnie...okłamywać...- wydusiła to z siebie, a mi zrobiło się momentalnie przykro.
- Wiem, teraz już wiem, że nie powinnam cię okłamywać. Popełniłam błąd i za to cię z całego serca przepraszam! Wybaczysz mi? - uśmiechnęłam się.
- Oczywiście, że tak. Przecież jesteśmy przyjaciółkami i nic tego nie zmieni, prawda? - pierwszy raz się uśmiechnęła, a mi od razu zrobiło się ciepło w sercu.
- Oczywiście...Chodź tuuu! - powiedziałam, po czym ją przytuliłam.
- To idziemy do chłopaków? Może jeszcze na nas czekają...? - zapytałam.

Ally

- Okej. - powiedziałam, lecz tak na prawdę nie chciałam, tam iść. Miałam złe zdanie o Austin'ie i nic tego nie zmieni. Po chwili szybko wstałyśmy i wyszłyśmy z tej ponurej okolicy. Już po chwili byłyśmy w wesołym miasteczku. Od razu zauważyłam dwóch chłopków podobnych do nich i nie myliłam się to był Dez i ten...zadufany w sobie Austin. Szybko Trish do nich podbiegła, lecz ja nadal byłam z tyłu.
- No, już jesteśmy! Sory, że musieliście na nas tyle czekać. - powiedziała uśmiechnięta czarnowłosa.
- Spoko. - odpowiedzieli.
- Ally..ja też cię przepraszam..Ja też nie chciałem żeby tak wyszło...- wtrącił się rudowłosy.
- Nic się nie stało...- powiedziałam, po czym Trish i Dez popatrzyli na Austin'a takim typu wzrokiem : ''Teraz twoja kolej! To w końcu był twój pomysł by iść bez niej!'' Zauważyłam, że blondyn nic sobie z tego nie robił. W głębi duszy przeczuwałam, że on mnie nienawidzi bardziej niż ja. Ale w sumie co ja mu takiego zrobiłam? Nic i to jest moja odpowiedź. Z moich rozmyśleń wyrwał mnie głosy kłócących się chłopaków. To byli Austin i Dez.
- No weś ją przeproś!! - domagał się rudowłosy.
- Taa...niby za co mam przepraszać tą dziwaczkę?? - zakpił blondyn.
- Po pierwsze nie mów tak do Ally, po drugie, to był twój pomysł, by iść bez niej, więc masz ją natychmiast przeprosić! - odezwała się Trish.
- Takiej osoby jak ona w życiu nie będę przepraszać!!
- A niby czemu? - powiedzieli czarnowłosa i rudowłosy w tym samym czasie.
- Za co ty mnie tak nienawidzisz?? - odezwałam się. Czekałam chwilę na odpowiedź, lecz Austin nic sobie z tego nie robił. Nie odpowiadał dalej, tylko gapił się bezczelnie na chodnik.
- No za co?? - domagałam się dalej. Już miałam mu nawrzeszczeć, gdy blondyn odpowiedział:
- Bo jesteś dziwna!?
- Niby dlaczego? - zmartwiłam się.
- Jesteś nieśmiała, małomówna, cicha....To nie w moim stylu! Nie będę się kolegował z taką idiotką jak ty! Nie ma mowy!!
- Uwierz, że istnieją na świecie tacy ludzie jak ja! A tobie nic do tego! - powiedziałam dumnie.
- Taa...
- Palant skończony!! Ja nie rozumiem Dez jak mogłeś się kolegować z takim idiotą? - zwróciłam się do rudowłosego, lecz on nic nie powiedział.
- Trish, jak mogłaś się kolegować z taką idiotką jak ona? - zwrócił się do Trish, lecz ona także ni nie odpowiedziała, a we mnie gotowała się złość.
- Debilka! - wrzasnął.
- Debil skończony! - wrzasnęłam, po czym ja i Austin poszliśmy każdy w inną stronę, zostawiając oszołomionych i rozbawionych całą sytuacją przyjaciół.


*******
Heeej! 
Tym razem to ja dodaję rozdział.
On mi się w ogóle nie podoba, sama nawet nie wiem czemu...
Uwielbiam siebie krytykować! XD
Nie przeciągam dalej i zachęcam do komentowania!!! < 3




 Paaaaaaa!





~ Tyśka.XD

13 komentarzy:

  1. Super ten rozdział Ci wyszedł.
    Najbardziej podobała mi się ta ich kłótnia xD
    Dałaś mi właśnie pomysł na kolejny rozdział :D

    I jak to powiedziałaś ja też lubię wkurzonego Austinka xD ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio go lubisz? Bo ja Koffam go takiego. < 33

      Usuń
    2. No, niech ci będzie, ja też go koffam <3

      Usuń
  2. O mój boże, kocham chłopaków typu bad boy ^^ a wiecie co? Kto się czubi ten się lubi <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej ;)
      Też tak zawsze mówię xD

      Usuń
    2. No to jest nas dwie <3 kiedy dacie next'a ? ^^

      Usuń
    3. Myślę że dodam go jutro ale nie jestem pewna, wiec nie obiecuję.
      Postaram się napisać jak najszybciej.
      Mam już pomysł na większość rozdziału ;)

      ;**

      Usuń
    4. No to super ^^ będę lookać ;)

      Usuń
  3. S.u.p.e.r.
    Słodki, miły Austin się przejadł! Ten Zły Austin jest świetny!
    Ja tam nawet wole Austina, jako totalnego chama i dupka ♡.♡ Moim zdaniem jest uroczy <3
    Mam nadzieje, że nie zrobice z niego słodkiego, milutkiego Austinka. Ale jakoś stopniowo ich rozkochacie. Czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ci się podoba :D . Miły Austin pojawi się dopiero później,
      więc się nie martw ;)
      A zakochanie będzie też później, ;*

      Pozdro <3 ;)

      Usuń
  4. Nie no, autor kłótni Auslly w tym rozdziale powinien dostać Nobla.Naprawdę się uśmiałam ^.^ Zajebiste

    OdpowiedzUsuń