Zacząłem biegnąć za Ally.
Już miałem ją chwycić za ramię, aż nagle zemdlała.
Złapałem ją szybko, ale nie wiedziałem co mam dalej zrobić.
Zawołałem Trish i Deza.
Nie wzywaliśmy pogotowia, bo czarnowłosa powiedziała, że to by było bez sensu, i że wystarczy jej trochę odpoczynku.
Ja jednak się o nią bardzo bałem, nie mam pojęcia dlaczego. W tamtej chwili nawet nie pamiętałem o Kirze.
Zanieśliśmy Ally do jej domu. Jej ojca chyba nie było, bo nikt nie otwierał.
Na szczęście Trish miała przy sobie wsuwki i szybko uporała się z drzwiami.
Gdy już byłem w środku, poszedłem szybko do pokoju szatynki i położyłem ją na jej łóżku.
Następnego dnia, rano.
Ally
Kiedy się obudziłam, było mi bardzo słabo.
Przypomniało mi się wszystko z wczorajszego dnia.
Na pewno się odwodniłam, poprzez wylanie tylu łez - pomyślałam sobie.
Właśnie wstawałam, lecz coś mnie powstrzymało.
Był to widok śpiącego na podłodze koło mojego łóżka Austina.
Niestety jednak za późno go zauważyłam i wpadłam na niego, tak, że dotykaliśmy się nosami.
Na szczęście chłopak nic nie poczuł i spał dalej jak zabity.
- Uff - powiedziałam w miarę cicho do siebie schodząc z blondyna.
- Co się stało? - wybudził się i powiedział .
Najwyraźniej musiał mnie usłyszeć.
- Ale o co chodzi? - spytałam udając głupią.
- No o to, że...zaraz zaraz - ocknął się nagle. - Ally, nic ci nie jest? - zapytał a ja odetchnęłam z ulgą.
- Nie, nic mi nie jest - powiedziałam z nieco już zdenerwowanym głosem. - A tak właściwie, to co ty tu robisz?
-A nic, tylko przyszliśmy cię tutaj odłożyć jak zemdlałaś...
- No, ale dlaczego ty tutaj zostałeś? - przerwałam mu.
- Poczekaj, daj mi dokończyć, no i ja tutaj miałem zaczekać na twojego tatę, aby mu powiedzieć, co się stało, no i tak jakoś mi się przysnęło. Przecież nic się nie stało, prawda? - powiedział z nadzieją w głosie Austin.
- Nic się nie stało?! Jestem na ciebie zła, nie, wściekła! Najpierw mi robisz przykrość i się ze mną kłócisz, a teraz zostajesz na noc u mnie w domu jak gdyby nigdy nic, i mówisz, że nic się nie stało?
Masz stąd natychmiast wyjść! - wykrzyczałam wszystko na jednym oddechu.
Austin bardzo nie chętnie wyszedł.
Po jego wyjściu szybko podeszłam do szafy aby wybrać strój na dzisiaj.
Austin
Gdy Ally mnie wyprosiła z pokoju, stałem jeszcze długo pod jej drzwiami.
Czekałem, aż z niego wyjdzie, chciałem z nią porozmawiać.
Po piętnastu minutach czekania w końcu wyszła.
Wyglądała przepięknie, aż chciało by się ją pocałować...Stop! Austin, co ty mówisz, przecież masz dziewczynę. Piękną i mądrą dziewczynę. - karciłem siebie w myślach.
Szatynka od razu zaczęła mnie obrzucać wszystkimi zdaniami i wyrazami, jakie jej ślina na język przyniesie.
W końcu nie mogłem wytrzymać i zamknąłem jej usta namiętnym pocałunkiem...
*********
Hejka :D. No to mamy już rozdział 12.
Mam nadzieję, że jesteście zadowolenie z obrotu spraw.
Chociaż nie jestem pewna, czy to wszystko nie potoczyło się nieco za szybko, no nic.
Piszcie swoje opinie w komentarzach ;)
Paa! ;*** <3
~ Refive xD
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa pocałowali się!!!!!
OdpowiedzUsuńAle coś mam złe przeczucie, że Ally odepchnie Austina lub da mu z liścia mówiąc co on wyprawia itp. Tak wiem, myślę pesymistycznie :D
Mam nadzieję, że jednak tak nie bd, że to tylko moja wyobraźnia płata mi takie figle :0
Pisz jak najszybciej ;)
Ana
Szczerze mówiąc, to zastanawiałam się już dużo razy jak Ally zareaguje, ale jeszcze dokładnie nie wiem.
UsuńMam nadzieję, że Martyna zdecyduje za mnie i napisze, przynajmniej po części, kolejny rozdział ;)
Super super supeeeer! Baaaardzo sie ciesze z takiego obrotu spraw!!! :D aaaa dzisiaj bedzie next, prawda? Zazdroszcze wam jak piszecie, ja tak nie umiem :'( dodawajcie szybko wariatki! :*
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, że ci się podoba ;*
UsuńNowy rozdział raczej napiszemy jutro,
ale jest cień szansy na dzisiaj.
Wow, świetny :3 Bardzo mi się podoba! DAAAALLLEEEEJJJJ! KOLLLEEEJJNNNYYY ROZDDDZZZIAAAŁŁŁŁ!!!! xD
OdpowiedzUsuńAaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!! Pocałowali się!!!! - wykrzyknęła na całą wioske Natalka... (serio)
OdpowiedzUsuńRozdział, jak zwykle, genialny, fantastyczny, prześwietny, cudowny, rewelacyjny... (tu przymiotniki mi się skończyły) ;)
Mam madzieje, że Ally nie obrazi się na Austina...
Czekam na nexta i mam nadzieje, że jednak będzie dzisiaj...
<33333 Koffam Waszego bloga! <33333
MACIE TALENT!
Ehh, Dziękujemy Ci Bardzo, ale talentu to ja raczej nie mam.
UsuńOla ma tylko talent, i to nie mały. < 3
Tak, BARDZO CI DZIĘKUJEMY!!!!
UsuńAle coś ci powiem w tajemnicy:
nie słuchaj się Tyśki, ona ma nieco poprzestawiane w głowie, bo wczoraj ją kuzyn w kujące kwiatki wrzucił i wylał na nią lodowatą wodę ( na serio )
i to ona ma wielki talent, a ja...
Ja jestem tylko zwykłym beztalenciem
<33 ;****
Ejj! To ty jej nie słuchaj!!
UsuńOna to ma talent! < 33
Wcale, że nie!!!
UsuńObie macie talent ;**
UsuńWBIJCIE TO SOBIE WRESZCIE DO GŁÓW!!!!!