niedziela, 21 lipca 2013

Rozdział 11

Ally

Nie miałam pojęcia jak stąd  wrócić do domu.
na szczęście nigdy nie rozstaję się bez swojego mini pistoletu do paintballa.
Wygląda on jak breloczek, ponieważ jest przypięty do mojej komórki i jest wystarczająco mały,
aby zmieściła się tam kulka z farbą.
Odpięłam go od telefonu i trzymałam na wszelki wypadek w ręce.
Szłam długo opustoszałą ulicą, ale na szczęście nikogo nie było.
Strasznie się bałam...

Trish

Gdy tylko Dez zadzwonił, że mamy się natychmiast spotkać z Austinem w parku, byłam cała zdenerwowana. Wiedziałam, że blondyn chciał przeprosić Ally, ale czy mu się to udało? Tego nie wiem...
Jak najszybciej wyszłam z domu i udałam się w miejsce spotkania. Całą drogę myślałam o brunetce gdzie ona się teraz znajduje. Gdy tylko doszłam zauważyłam załamanego Austina i pocieszającego go Deza. Szybko do nich podbiegłam i dosiadłam się do nich.
- Co się stało? - zapytałam.
- Austin chciał przeprosić Ally, ale mu się to nie udało. Teraz ona nie chce go znać, ponieważ ją bardzo zranił. - odpowiedział Dez.
- Taa..nie dziwie się, że nie chce go znać. Ja na jej miejscu też bym tak zrobiła. Zresztą wiem o tym co przeżyła, ponieważ zwierzała mi się wczoraj.
- A tak właściwie gdzie ona jest? - zapytał rudowłosy.
- Poszła tam...- wskazał Austin, na ostatnią drogę, którą brunetka szła.
- Jak to tam?? Ty wiesz jak tam jest niebezpiecznie?? Jak coś się jej stanie to będzie i wyłącznie twoja wina Austin. - powiedziałam po czym wstałam z ławki i udała sie w tym kierunku gdzie poszła Ally.
- Trish gdzie ty do cholery idziesz? - zawołał Dez.
- Jak to gdzie? Szukać Allyson!! - powiedziałam, i już po chwili mnie nie było...

Ally

Z daleka zauważyłam ulicę, na której znajdowało się dużo ludzi.
Przyśpieszyłam kroku, aby jak najszybciej tam się znaleźć.
Nagle usłyszałam jak ktoś za mną biegnie.
Bardzo się wystraszyłam, więc obróciłam się i nie patrząc kto to, szybko wystrzeliłam pocisk z mojego pistoleciku.
Gdy już zobaczyłam, kto za mną biegł, zauważyłam Trish, a w oddali, Deza i austina.
Czarnowłosa miała szczęście, bo kulka nie trafiła w nią, tylko jak zawsze, w blondyna.
Wszyscy, nawet ja, zaczęliśmy się z niego śmiać.
Wkrótce nawet on.
Najpierw śmialiśmy się z Austina, a później ze mnie.
Jednak po chwili przypomniało mi się, że przecież nie wybaczyłam jeszcze chłopakowi.
Moja mina zrzedła, przestałam się śmiać i pobiegłam dalej prze siebie.
Usłyszałam,tylko jak ktoś biegnie za mną, ale później wycięczona płaczem zemdlałam podczas ucieczki...


                                              ~~~~~~~~~~~~~~~~~
   Cześka! Wiem że rozdział jest nudny i bezsensu i krótki, ale postanowiłam go już dla was dodać.

                                W tym rozdziale pomogła mi trochę Martyna,
                  więc mówiąc nudny i bezsensu mam na myśli tylko to co ja napisałam.
                                       Dobra, nie zanudzam was już więcej,

                                                           Bye ;***

~ Refive xD

8 komentarzy:

  1. Taa...ale mi nudny!
    Jest Zajebisty! :)
    Piszesz o wiele lepiej ode mnie. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się w jednym z Tyśką a mianowicie tym, że jest zajebisty.
    I poprawka: Obie super piszecie :D I tak trzymajcie :)
    Czekam na następny
    Ana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;***
      i ja też się z tobą zgadzam co do jednego,
      to nie ja piszę lepiej od Tyśki

      P.S To Tyśka pisze lepiej ode mnie xD

      Usuń
  3. Z przyjemnością powtórze, tym razem do Ciebie: Co Ty chrzanisz!?!?! Nudny i bezsensu?!?! Wolne żarty!
    Rozdział jest super, świetny, genialny i w ogóle fantastic ;**
    Mam nadzieje, że to Austin biegł za Ally... i, że kiedy mdlała, to nic jej się nie stało...
    A teraz coś do obu autorek: Wbijcie sobie do głów, że obie piszecie zajebiście!!!!
    Czekam na nexta, kiedy będzie???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ci,
      ty mi zawsze twoimi komentarzami humor poprawiasz :D
      Ale chyba pomimo twojego rozkazu i tak sobie tego nie wbiję do swojej łepetyny xD
      Myślę, że next pojawi się jeszcze dzisiaj ;)

      Bye ;***

      Usuń
  4. Rozdział nie da się go ująć jest niesamowity super naprawdę ; )). PS. Obie niesamowicie piszecie chciałabym mieć taki talent ! :** czekam na next ;**

    OdpowiedzUsuń
  5. Oba rozdziały wyszły super...<3 czekam na next ^^

    OdpowiedzUsuń