poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Rozdział 20

Przede mną stał Eliot.
Nie miałem pojęcia o co mu może chodzić.
- Cześć, co tutaj robisz? – zapytałem złośliwym i zbywającym tonem głosu.
On tylko się na mnie spojrzał tym swoim spojrzeniem debila i chciał wejść do środka, ale zagrodziłem mu drogę.
- Chce ci coś wytłumaczyć raz na zawsze. – rzucił wściekły.
- To w takim razie słucham, tylko się pośpiesz, bo nie chce mi się z tobą gadać ani wysłuchiwać twojego nudnego monologu. - Powiedziałem i zobaczyłem, że na jego twarzy maluje się złość i niezadowolenie, co wyglądało przy nim naprawdę śmiesznie.
Już prawie wybuchłem śmiechem, ale na szczęście udało mi się powstrzymać euforię.
Po pięciu minutach gapienia się na mnie w końcu przeszedł do sedna sprawy, o ile można było to tak nazwać.
- Chyba wiesz dobrze o tym, że jestem przystojny i mądry? - Chciałem mu odpowiedzieć, ale nie dał mi dojść do słowa. – Mam nadzieję, że nie jesteś takim idiotą na jakiego wyglądasz. – we mnie się już gotowało i normalnie chciałem go pobić – Informuję cię tylko o tym, żebyś dał sobie spokój z Ally, bo ona i tak kocha mnie i to ja już wygrałem, rozumiesz? - Gdy byłem już spokojny, ubrałem na twarz szeroki uśmiech i krzyknąłem najgłośniej jak umiałem.
-Nie! - z takim samym uśmiechem zamknąłem oszołomionemu Eliotowi drzwi przed nosem i udałem się do swojego pokoju.
Było już późno i chciałem zasnąć, ale nie potrafiłem.
Ciągle przypominała mi się zabójczo śmieszna twarz tego idioty i chciało mi się śmiać.
Normalnie dostawałem napadu głupawki.

Ally

Kiedy wstałam następnego dnia rano, padał deszcz.
Zdziwiłam się, bo jak do tej pory przez całe wakacje była piękna, słoneczna pogoda.
Gdy wstałam z łóżka od razu ruszyłam w stronę szafy.
Nie miałam w planach wychodzić dzisiaj z domu, więc założyłam zwykły, pomarańczowy podkoszulek i czarne rurki.
Później poszłam do łazienki się przebrać z piżamy w wybrane przeze mnie ubrania. Jakoś wyjątkowo nie nakładałam na siebie makijażu.
Po wyjściu z łazienki poszłam do kuchni.
Włączyłam radio. Akurat leciała jakaś wesoła, nieznana mi piosenka. Idealna na pobudzenie w pochmurny dzień.
Tanecznym krokiem podeszłam do lodówki i wyjęłam z niej kartonik z mlekiem. Następnie poszłam do szafki i wyciągnęłam z niej miskę i łyżeczkę oraz płatki owsiane, po czym poszłam do stołu.  Kiedy zalałam już chrupki mlekiem i zjadłam cały posiłek, chciałam odnieść brudne naczynie do umywalki, lecz przerwał mi dźwięk mojego telefonu.
Skończyłam jednak czynność i nadal tanecznym krokiem poszłam w stronę pozostawionego wcześniej na stole przeze mnie telefonu.
Gdy trzymałam już go w ręce, zobaczyłam że dostałam esemesa od…Eliota?
Dziwne…
Zapytał mnie w nim czy jeszcze śpię…przecież jest wpół do dziesiątej, jak mogłabym jeszcze spać?
Odpisałam mu prędko że nie.
Ruszyłam w kierunku mojego salonu i usiadłam na bardzo nie wygodnej kanapie
- Muszę powiedzieć tacie żeby kupił nową, tylko skąd ma wziąć na nią pieniądze…uhh, dlaczego nigdy nas na nic nie stać? – pytałam siebie na głos, kiedy tym razem usłyszałam dzwonek do drzwi.
Poszłam otworzyć i ujrzałam w nim Eliota.
- Cześć, co ty tu robisz? I dlaczego wysłałeś mi tego…
- Hejka Ally, chciałbym z tobą pogadać – przerwał mi po czym wyminął mnie i wszedł do mojego domu.
Kiedy już siedzieliśmy oboje na tej niewygodnej i twardej kanapie zaczęłam rozmowę:
- To o czym chciałeś ze mną porozmawiać?
- O nas – powiedział szybko a mi od razu twarz z zastygła w bezruchu. Nie wiedziałam co mam powiedzieć.
- Wysłuchaj chociaż co mam ci do powiedzenia.

Eliot

Wziąłem głęboki wdech i kontynuowałem.
- Chyba wiesz, że bardzo mi się podobasz, i to od naszego pierwszego spotkania.
Kocham cię nie jak przyjaciółkę, tylko kogoś więcej.
Spojrzałem się na nią z wyczekiwaniem.
Po pięciu minutach oczekiwania wreszcie usłyszałem to co chciałem i uśmiechnąłem się już na pierwsze słowa:

- Eliot…ja kocham cię…też nie jak przyjaciela, tylko kogoś więcej…

                                                      &&& 
             Hejka! Nie mogę uwierzyć że to już dwudziesty rozdział, nie minął nawet miesiąc od założenia tego bloga. ;D
                                Mam nadzieję, że właśnie chociaż z tego powodu dacie pod tym rozdziałem więcej komentarzy niż pod ostatnim. I zachęcam was do wzięcia udziału w castingu! 

                                               Koffam was! <3
                                            Całusssy! Papap! ;*


~Refive

20 komentarzy:

  1. Rozdział świetny... Ale Ally i Eliot? Nie kwestionuję jednak, bo wiem, że zrobisz tak, by było fajnie :)
    ~Kasia<3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja chcieć Auslly.Ploszzę ładnie:
    http://images.wikia.com/austinally/images/3/3b/Austin_Moon_%281%29.png

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No skoro tak ładnie prosisz, to może...się zastanowię.
      Hahah, wiem, jestem zła, ale na pewno nie na długo
      Chociaż, może? Nie jestem jeszcze pewna...
      Szczerze to sama się nie spodziewałam takiej sytuacji, mieli iść na spacer xD

      Usuń
  3. Że whaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaat? Co to ma być? Ally i Eliot? No chyba sobie żartujesz, prawda? Oni nie mogą być razem.
    I to jak powiedział, że jest przystojny to normalnie wybuchłam głośnym śmiechem. Hahahahahahahaha. Co jak co, ale Austin jest o 1000000 razy bardziej przystojny niż ten cały Eliot.
    Mam nadzieję, że Ally się myli i się opamięta z tym z kim powinna być.
    A odpowiedź jest jedna i oczywista: AUSTIN! <3

    Ciekam z niecierpliwością na następny :***
    Ana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taa, mnie też się chciało śmieć jak pisałam oczami Austina.
      Po prostu tak jak on głupawki dostawałam, i nie wiem czemu się na mnie tak złościsz, Ally przecież nie jest jeszcze dziewczyną Eliota;P
      Popisze się to sie zobaczy co tam między nimi wyjdzie xD
      ~Refive ;*****

      Usuń
    2. Po prostu to była moja pierwsza reakcja jakto czytałam. Mówisz, że jeszcze nie jest. Niech nie będzie :D niech się opamięta i bd Auslly :*** <3 <3 <3
      Ana
      P.S. U mnie jutro nowy, bo dzisiaj mi internet tak namulał i te komenrarze pisze na telefonie ale do jutra powinno już być wszystko ok ;)

      Usuń
    3. I ja się na cb nie złoszczę :* ja tak mam zawsze ze jak coś mnie zszokuje to tak reaguję :D a na cb nie da się złościć <3

      Usuń
    4. Awww, dzięki, kochana jesteś <3 , chodzi mi tylko o to żebyście tak jeszcze nie płakali nad rozlanym mlekiem, bo jeszcze się nie rozlało xD

      Usuń
  4. o.O Mnie też zaskoczyłaś z deczka :P
    Masaakraa ;P A wgl bisty rozdział ;* Jak wszystkie Twoje ;3
    ~JulkaXD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ci bardzo <3
      Wiedziałam że cię zaskoczę, ostatnio przecież wszystkie rozdziały piszę sama...:(
      Ale na razie jakoś sobie radzę, mam nadzieje że będzie więcej zgłoszeń to tego castingu...
      Oby;D

      Usuń
    2. Wiem, sorry :( Ale wiesz, jak jest ostatnio z weną u mnie :'(
      ~JulkaXD

      Usuń
  5. Rozdział super ale...ally i eliot!!!!!!!!!!!!!!Nie no tego się nie spodziewałam jak jutro nie pojawi się rozdział to wyląduje w psychiatryku ;p,ale na serio czekam na next!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, i...sama nie wiedziałam że tak napiszę, ale...
      zobaczysz w następnym rozdziale xD

      Usuń
  6. http://auslly-raura-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej, zostałaś nominowana do Liebster blog. Więcej info znajdziesz tutaj: http://forever-together-auslly.blogspot.com/2013/08/wiem-wiem.html Gratuluję! <3
    P. S. Świetny rozdział i mam nadzieję, że następny pojawi się niedługo <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Boski blog <3 Szybko piszesz rozdziały, nie jak inne blogi raz na miesiąc.. Nie moge sie doczekać dalszej części! Życze szalonej weny xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aww, dziękuję ;D
      Wydaje mi się jednak, że moje rozdziały są dosyć krótkie...ale kiedy są długie na innych blogach to czasem mi się nie chce ich czytać, dlatego staram się pisać tak, jak teraz xD
      I oby ta moja wena była szalona, bo wtedy przychodzi najwięcej superowych pomysłów ;)
      ~Refive xD

      Usuń
  9. http://auslly-milosc-nie-zna-granic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń