niedziela, 17 sierpnia 2014

Rozdział 47

Wstałam... Ruszyłam w stronę jeziora, Kika i Cassidy nadal stały w tym samym miejscu. Więc zawołałam:
-Chodźcie! -Dziewczyny zrobiły jak powiedziałam. Gdy były już przy mnie ponownie zawołałam, ale tym razem do Austina i Deza:
-Chodźcie tu na chwilę! -Ja tu się darłam, a oni nadal pluskali się w wodzie! No cóż... Postanowiłam zawołać jeszcze raz, ale tym razem głośniej. Jak powiedziałam tak zrobiłam:
-Chodźcie tu na chwilę!! -Jak na złość! Austin wykrzyknął:
-Co mówiłaś Koch... Ally? - Zamyśliłam się... Czy on miał na myśli... Koch... Kocha... Kochanie?? Nie to absolutnie nie możliwe! Przecież ja z Austinem jesteśmy tyko przyjaciółmi i  nikim więcej, a może jednak nie:
-Ally! Wszystko dobrze? -Usłyszałam przed sobą głos Austina:
-Ta... Tak! Jasne! -Blondasek zmartwiony spytał:
-Jesteś pew... -Ucichł gdy zobaczył za mną Kike i Cassidy, a raczej tylko Kike. Po chwili dodał:
-Ooo A kto to? -Przyznam zrobiło mi się smutno, ale starałam się tego nie ukazywać. Odpowiedziałam:
-A to... Kika i Cassidy -Wskazałam na jedną po czym na drugą.  Gdy ino Kika ujrzała Austina lekko mnie popchnęła i rzuciła mu się na szyje. W tym właśnie momencie wróciło do mnie to uczucie... Smutek... Chciałam uciec, ale wiedziałam, że nie mogłam! W tym momencie właśnie odezwała się Kika! Głaskając Austina po jego pięknych blond włosach:
-Ally może w końcu przedstawisz mi swojego kolegę? - Przedstawiłam, a co innego mogłam zrobić:
-Tak to.. Austin -Uśmiechnęła się chytrze. Po czym powoli zbliżała się do Austina, a raczej do jego ust! Nie chciałam, żeby ona go pocałowała...

*Trish
Wstałam jak oparzona!  Nie wiem czemu.. Może obudziło mnie moje przeczucie? Dobra do rzeczy!
Gdy ino otworzyłam oczy ujrzałam jakąś blond lalunie z mocną tapetą na twarzy, która usiłowała pocałować Austina i to nie w policzek, czółko czy coś, tylko w usta! Centralnie przy Ally! Co za durna pinda! Chyba każdy normalny zauważył, że pomiędzy Ally, a Austinem coś jest, a ta nie? Coś nie lubię tej lali...  Nie mogłam do tego do puścić! Wstałam jak oparzona, wbiegłam w Austina i nią, zapytałam:
-Kto chce shaka? -Shaka? WHAT? Dlaczego przyszło mi to do głowy? Hmm...Może dlatego, że ja wręcz ubóstwiam shaki! Po prostu poszłam na kompromis. Widać, że ta blond lalunia nie była zadowolona z tego, że zepsułam jej taką piękną scenkę z "Austisiem"...  Dziwiło mnie to, że Austin nawet nie próbował jej przerwać... Dobra zostawmy to! Moja przyjaciółka oczywiście się ucieszyła więc ja też. Odpowiedziała radośnie:
-To świetny pomysł! Dez! Austin! Co Wy na to? - Spojrzeli na siebie. Po chwili odpowiedzieli równocześnie:
-No jasne! - Allyson po chwili dodała:
-Ahaa i ty Kika? - Wiedziałam, że ciężko było jej to wypowiedzieć... A ja nic nie mogłam na to poradzić. Jedyne co mi pozostawało to to, żeby Kika, a raczej ta pusta lala się nie zgodziła! Na szczęście:
-Nie dzięki! Ally... Cassidy chodź idziemy stąd! - Wyglądało na to, że ten mały potwór... Dokładnie nie lubię małych dzieci! No to ten mały potwór zwał się Cassidy. Obie ruszyły w stronę lasu. Z zaciekawieniem ja i moi przyjaciele przyglądaliśmy się jak odchodzą. Jednak po chwili... Kika wybiegła zza drzew ciągnąc za sobą Cassidy. Szybko podbiegła do Austina. Puściła Cassidy i zrobiła tak zwane "Słodkie oczka" ale szczerze średnio jej to wychodziło.. Zaczęła:
-Austy.. Bo wierz ja mam taką małą prośbę... -Ciekawe co ta szuja ma na myśli... Mój blond przyjaciel spytał:
-Jaką? -Położyła rękę na jego nagim torsie.. Po tej czynność dało się zauważyć, że w Ally już się gotowało. Następnie Kika spojrzała mu w oczy, dokończyła swój monolog:
-Mogłabym prosić o twój numer? -Noo tak! Numer... Dało się domyśleć! Austin na nią spojrzał, po chwili powiedział:
-Tak! Jasne! Daj mi swój telefon... Zapisze -Zrobiła tak jak powiedział. Po minucie oddał jej telefon. Blond szuja pocałowała  mojego blondi przyjaciela w policzek... Może i w policzek, ale Ally tak czy siak była smutna.  Szkoda mi jej było, ale co ja poradzę na to, ze Austin bawi się jej uczuciami?! Na końcu tej całej akcji Kika wykrzyknęła:
-Dzięki Austy! Zadzwonię! -Posłała mu buźaka i już jej nie było tak samo jak tego małego potwora.  JUHU!
Ale to nie zmienia faktu, że Ally nadal jest smutna... Austin podszedł do mojej przyjaciółki, spytał:
-Czy coś się stało Ally?  -Chciał ją przytulić, ale brunetka go odepchnęła, po czym powiedziała:
-Ty to się lepiej do mnie nie zbliżaj! -Co prawda blondasek się zdziwił, ale odpowiedział:
-O co Ci chodzi? -Ally odwróciła głowę, po czym wypowiedziała:
-Chodźmy już na te shaki! -Wszystkim to pasowało, wyjątkiem był Austin.

*Austin
Ally prowadziła Nas do jakiegoś baru, a mi nadal jej słowa nie dawały spokoju: "Ty to się lepiej do mnie nie zbliżaj!" O co jej chodziło? Przecież nic nie zrobiłem... Z moich przemyśleń wyrwał mnie głos przed chwilą wspomnianej osoby:
-To tu! - Wskazała na bar, po czym powoli do niego weszliśmy. Usiedliśmy przy stole. Kelner nie przychodził do Nas od jakiś 2 min obsługiwał innych klientów, ale jak to przystało na Trish:
-KELNER!! -Nadal nie przychodził więc czarnowłosa zaczęła marudzić:
-Nie wiarygodne!
-Ileż można czekać?
-Gdzie ten głupi kelner?! - I tak dalej... Mogło by to trwać wiecznie! Na szczęście po jakiś 5 min ciągłego narzekania Trish kelner do Nas podszedł. Od razu spytał:
-Witam! W czym mogę pomóc? -Trish powiedziała:
-Niech Nam pan poda Menu! -Jak moja czarnowłosa przyjaciółka powiedziała tak on zrobił. Podał Nam menu. Wszyscy zaczęliśmy je przeglądać.. Po chwili usłyszałem głos Deza:
-KELNER! -Wydarł się, a już po chwili stał przy Nas wspomniana osoba, spytał:
-Tak w czym mogę pomóc? -Rudzielec odpowiedział:
-A gdzie są moje szaszłyczki? -Pan w czarnym garniturzene nie wiedział o co chodzi. W tym momencie uruchomiła się Trish:
-Temu głupkowi chodzi o szaszłyki... -Tak ona nie umiała się powstrzymać od dogryzienia mojemu przyjacielowi nawet w miejscach publicznych. Jedynym plusem było to, że kelner zrozumiał:
-Aaa szaszłyki! Oczywiście, że są! -Czarnowłosa odpowiedziała oczywiście tym razem też nie mogła się powstrzymać! Po raz drugi dogryzła  rudzielcowi:
-To poprosimy sześć dla tego rudego głupka. -Zaśmiała się, a Dez jak to Dez się oburzył:
-Wcale nie jestem głupkiem! -Wszyscy wybuchliśmy śmiechem oczywiście z wyjątkiem kelnera i rudzielca, kelner spytał:
- Dobrze to będzie te sześć szaszłyków i coś jeszcze? -Wszyscy zaczęli zamawiać:
-Ja poproszę wodę... -Trish... Chwila Trish i woda zwykła woda? Dałbym głowę, że zamówi jakiegoś shaka czy coś... Na szczęście po chwili to się wyjaśniło:
-I tą sałatkę grecką.. - No tak mogłem się domyślić:
-Shake truskawkowy! -Dez... Oczywiście jak to Trish musiała to skomentować:
-FUU! -Rudzielec oburzył się po raz drugi, czarnowłosa dodała:
-FUU! Jak można jeść szaszłyki i popijać je shakiem truskawkowym! -Oburzony Dez odpowiedział:
-No jak widzisz można! -Trish zrobiła minę typu: "Ohyda!" Po czym zrobiła ruch wymiotny, pan w czarnym garniaku spytał:
-Dobrze to będzie sześć szaszłyków, jedna sałatka grecka, shake truskawkowy, woda i coś jeszcze? -Ally nareszcie się odezwała:
-Tak ja poproszę Milk Shaka. -Kelner zapisał, chciał coś powiedzieć jednak jak mu przerwałem:
-To ja poproszę to samo -Uśmiechnąłem się do brunetki, chciałem dotknąć jej ręki jednak ona ją odsunęła. Dlaczego? Z moich rozmyśleń wyrwał mnie głos faceta w garniturze... Ta chodziło o kelnera:
-Czyli będzie sześć saszłyków, jedna sałatka grecka, shake truskawkowy, woda i dwa milk shaki? -
Wszyscy kiwnęliśmy głową na Tak, jedynie odezwała się Trish:
-Tak! - Facet w garniaku miał już odejść, lecz jeszcze do Nas przystanął:
-Za niedługo zamówienie będzie gotowe -Wszyscy się cieszyli, a zwłaszcza Dez! On tak bardzo kocha te całe szaszłyki! Ciekawe dlaczego? Dobra nie o tym! Po 15 min wszystko było gotowe. Mój rudy przyjaciel tak na to wyczekiwał... Kelner podał nam zamówienie, powiedział: "Smacznego" i tyle go widziałem. Wszyscy zabrali się za pałaszowanie swoich posiłków, znaczy tylko Dez i Trish, bo ja z Ally piliśmy shaka.
Chciałem pogadać z brunetką więc spytałem, ale po cichu:
-Ally możemy pogadać na osobności? -Odpowiedziała takim samym tonem jak ja, czyli po cichu:
-Austin, ale my nie mamy o czym gadać! - Przyznam przykro mi się zrobiło, ale nie dawałem za wygraną:
-Ally proszę -Kiwnęła głową na "Nie" po czym nie zmieniając tonu tak odpowiedziała:
-Nie! -Nadal nie dając za wygraną powiedziałem:
-Ally naprawdę proszę! Zależy mi! -Tym razem się udało! Zgodziła się!
Ruszyliśmy w stronę drzwi wyjściowych, podczas tej trasy chciałem choć raz dotknąć jej ręki jednak ona robiła wszystko, żebym ino jej nie dotknął! To bolało...  Nasi przyjaciele dopiero zauważyli, że wychodzimy już poza bar i Krzyknęli, a raczej krzyknęła i to sama Trish, bo Dez był za bardzo zafascynowany swoimi szaszłykami:
-A Was dokąd niesie? - Zaraz po chwili odkrzyknęła jej Ally:
-Musimy porozmawiać! -Czarnowłosa kiwnęła głową, a my ponownie ruszyliśmy.
Gdy byliśmy już na zewnątrz Allyson spytała:
-To o czym chciałeś ze mną porozmawiać? -Stanąłem na przeciwko niej, spojrzałem w jej piękne oczy i poprosiłem:
-Proszę zamknij oczy! -Było widać zdziwienie na twarzy brunetki, z tego powodu spytała:
-Po co? -Dość szybko odpowiedziałem:
-Proszę rób to! -Po chwili namysłu jednak to zrobiła. Przybliżyłem się do niej, gdy byłem wystarczające blisko niej lekko musnąłem jej usta, a wtedy...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Rozdział wyszedł do dupy i w ogóle! Boż! Jak będzie przynajmniej 10 komentarzy to będzie cud!!
A tak po za tym.. HEY! Jestem tu nowa....
Być może znacie mnie z tego bloga (Jeśli w ogóle można to nazwać blogiem) ------------------------>
http://auslly-raura-mixed-feelings.blogspot.com
OK to chyba na tyle...

~ICA~


11 komentarzy:

  1. Super rozdział :*
    Nie lubię tej Kiki.
    Czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HueHue... Chyba już jak każdy...
      Zepsułam jej opinie EVER :D

      Usuń
  2. Z początku myślałam, że ta Kika to fajna i miła dziewczyna, ale jak widać pomyliłam się. Rozdział boski!!! Czekam niecierpliwie na nexta!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny rozdział, szkoda tylko, że przerwany w takim momencie :c czekam na następny! :)
    #neverletmegiveup

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny rozdział!!! Czekam NIECIERPLIWIE na nexta!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne! !! I nareszcie Auslly :* Kiedy next?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Auslly? O nie! Jeszcze za wcześnie... Stanowczo za wcześnie...

      Usuń
  6. WOUUU! Świetny rozdział, czytam już od dłuższego czasu, opowiadanie jest genialne. Niecierpliwie czekam na nowy rozdział oraz zapraszam na moje dosyć nietypowe opowiadanie u Auslly http://amahz.blogspot.com/ zapraszam. Czekam na next'a! <33

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny!! czekam na nexta ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy next????????????????

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie go kończę, obiecuję że dzisiaj wstawię ;)

    OdpowiedzUsuń