Następny dzień
Trish
Po długim i bezsensownym
leżeniu na łóżku bez ani minuty zaśnięcia, w końcu wstałam. Spojrzałam się na
zegarek. Wskazywał on za kwadrans piątą, oczywiście nad ranem. Byłam strasznie
zmęczona, ale myśl, że być może nie będzie internetu, dopiero teraz nie dawała
mi zasnąć. Nie o to chodziło, że byłam jakoś uzależniona od komputera, czy coś,
po prostu brak kontaktu ze światem zewnętrznym na tydzień wydawał mi się nieco
straszny. Kiedy miałam podejść do szafy aby wybrać ubrania na podróż, odezwał
się mój żołądek. Oczywiście to, że byłam niesamowicie śpiąca nie wystarczało, i
musiałam być również niesamowicie głodna.
Zeszłam powolnym krokiem do lodówki, a kiedy już ją
otworzyłam, w końcu otworzyłam oczy.
Jednak zrobiłam to ze
zdziwienia, ponieważ lodówka była zupełnie pusta. Byłam strasznie zdziwiona jak
to się mogło stać. Zawsze nawet się jej nie dało domknąć.
Zdenerwowana nieco tą
sytuacją, wróciłam do mojego pokoju i ponownie podeszłam do szafy.
Wyjęłam z niej jakieś wygodne spodnie i bluzkę
z długim rękawem. Po drodze do łazienki wzięłam jeszcze bieliznę, i biżuterię.
Kiedy byłam gotowa do wyjścia, skapnęłam się, że miałam być u Ally dopiero na
10:00.
- Trudno, jestem głodna i
nie mam co robić. – rzuciłam wkurzona i
ruszyłam w kierunku drzwi.
Patrzałam przed siebie, i
nawet nie zauważyłam, kiedy leżałam na ziemi.
3 godziny później
- Ałć… - cicho jęknęłam
otwierając przy tym oczy.
Powoli wstałam cała
obolała.
Rozejrzałam się wkoło i zaczęłam
analizować jak mogło dojść do mojego upadku.
Zobaczyłam, że wszędzie
porozwalane są produkty spożywcze, porozbijane jajka, rozgniecione warzywa, i
rozlany olej przez który się poślizgnęłam.
- No nie… jak te wszystkie
rzeczy się tu znalazły?! – krzyknęłam już bardzo rozzłoszczona.
W takim stanie oczywiście
nie mogłam nigdzie iść.
Nie dość że byłam
wściekła, to jeszcze cała brudna.
Wchodząc z powrotem do
mojego pokoju spojrzałam na wyświetlacz komórki, którą wyjęłam w mojej tłustej od oleju
torebki. Widniała na nim godzina 9:40.
- Co? O nie, spóźnię się! –
powiedziałam zaniepokojona i szybko wybiegłam z domu, nawet go nie zamykając.
Ally
- Ale to przecież
normalne! To niemożliwe jak ty spakowałeś się w tak małą walizkę. – prowadziłam
dyskusje z blondynem.
- Nie prawda. Zobaczysz,
że tylko ty będziesz miała 4 walizki. – powiedział z ironią Austin.
- Jasne, jasne. –
powiedziałam kpiąc z tego co powiedział.
- Czy ty mi coś zarzucasz?
– powiedział nieco oburzony.
- Ja? Niee, no co ty… po
prostu myślę, że to tylko ty będziesz mieć jedną walizkę. – powiedziałam spokojnie.
- No na pewno… - rzucił,
po czym zaczął się głośno śmiać.
- Czy ciebie coś śmieszy? –
powiedziałam zdezorientowana.
- A jak myślisz? – zapytał
cały czas idę śmiejąc.
- Noo… nie wiem?
- Kłócimy się ile walizek
powinno się wziąć!
- No tak – stwierdziłam również
zaczynając się śmiać.
- Skoro już się śmiejemy,
to wiesz jaki miałam głupi sen? – dodałam przez śmiech. – Śniło mi się, że
weszłam do mojej kuchni, a na stole stało jakieś dziwne łóżko. Nie wiem nawet
czyje. – powiedziałam będąc już w euforii głupawki.
- Przecież jak dzisiaj
byłem w twojej kuchni i widziałem ten stół to był mały, jak żeś tam zmieściła
to łóżko? – był bardzo zaciekawiony, a równocześnie niesamowicie rozbawiony.
Śmialiśmy się już
właściwie nie wiadomo z czego.
- Skąd mam wiedzieć,
przecież to sen. Sama byłam zdziwiona! - Wybuchłam jeszcze głośniejszym
śmiechem ( Julka, ty już tam wiesz o co mi chodzi z tym łóżkiem xD )
Kiedy Austin nagle
przestał się śmiać, spojrzałam się na niego zdziwiona.
On tylko patrzył się z przerażeniem
w punkt za mną.
Obróciłam się, i ujrzałam
coś strasznego.
- Zombie!!! – krzyknęłam w
niebo głosy i zaczęłam uciekać, a blondyn za mną. Schowaliśmy się w moim pokoju,
zamknęliśmy drzwi na klucz, sprawdziliśmy dokładnie okna i balkon, po czym
zasunęliśmy rolety.
Co chwilę ktoś dzwonił do
drzwi.
Ja się jednak strasznie
bałam i siedziałam za telewizorem wtulona w mojego przyjaciela.
- Ally? Co to było? –
powiedział trzęsącym się głosem Austin.
- Nie wiem, ale wyglądało
jak zombie. – powiedziałam jeszcze bardziej wystraszona.
- Jesteś pewna? Zombie przecież
nie istnieją… chyba. – rzucił, po czym zapadła między nami cisza.
Zaczęliśmy się wsłuchiwać
w otoczenie, i słuchać, czy ktoś nie idzie. Nagle usłyszeliśmy pukanie do drzwi.
*********************
Siemka!
Na samym początku przepraszam was najmocniej na świecie, za to, że tak dawno nie dodałam żadnego rozdziału.
Po prostu nie miałam czasu, a i tak mam jeszcze masę obowiązków do wykonania, ale nie chciałam abyście musieli dalej czekać.
Ten rozdział dedykuję Natalie i Vicki, które najbardziej czekały na ten rozdział i dawały mi motywacji do działania xD
Piszcie koniecznie w komentarzach co sądzicie o tym rozdziale, mi się za bardzo nie podoba, ale ja już tak mam xD ;P
Papap ;***
Refive <3
Aaa, zombie!!!xD Trish faktycznie musiała wyglądać okropnie, skoro jej nie poznali ;) bo to Trish, mam rację?? Czekałam na nowy rozdział i powiem, że było warto :D już czekam na next :)
OdpowiedzUsuń~Kasia<3
No pewnie że to Trish xD
Usuńcieszę się ze ci się podoba ;D
PRZECUDOWNYY ! zapraszam do mnie : http://stealyourheart123.blogspot.com/ ( dziś dodałam ja Auslly się całuje w nowym odcinku ) .
OdpowiedzUsuńDziękuuuję ;*
Usuńno no nie zle z chcecia zbacze
Usuńvicki
Super czekam z niecierpliwością na nexta
OdpowiedzUsuńDzięki :)
UsuńZabiję cię za to łóżko! Siedziałam obok mamy, jak się zaczęłam śmiać... to aż musiałam wyjść do mojego pokoju ;D
OdpowiedzUsuńWgl to zarąbisty rozdział ;3
~JulkaXD
Hahahahah, wiedziałam jak cię rozśmieszyć xD
Usuńteraz ty popraw mi humor, bo się fatalnie czuję :(
;(
UsuńZapytaj mnie o coś na asku, to w odpowiedzi wyślę ci zdjęcie Zdzicha, dołączył dziś do naszej rodziny, może ciebie też rozśmieszy ;D
~JulkaXD
Cudowny rozdział!
OdpowiedzUsuńCzekam z niecierpliwością na następny
Dziękiii <333
UsuńCzekam na nexta i proszę dodaj szybko bo strasznie się nudzę
OdpowiedzUsuń\
*Chamska reklama*
Zapraszam do mnie:
http://story-about-of-raura.blogspot.com/
http://love-and-star.blogspot.com/
Na blogi na pewno zajrzę, i zazdroszczę ci, też bym się chciała nudzić podczas roku szkolnego xD
UsuńAww, dzięki, ale nie przesadzaj xD
OdpowiedzUsuńNa bloga na pewno zajrzę ;D
~Refive xD
Super rozdział. Zombie ??? Hahahaha no padlam i nie wstaje :D
OdpowiedzUsuńCzekam na next <3
Super rozdział. Zombie ??? Hahahaha no padlam i nie wstaje :D
OdpowiedzUsuńCzekam na next <3
Thx, cieszę się że ci się podoba ;D
Usuń~Refive <3
Spoko<3 Jak mogłoby mi się nie podobać ;-)
UsuńKomentarz autorstwa Natalie - znowu wylogowałam się z konta, a nie chce mi się logować :'(
OdpowiedzUsuń__________________
O czymś zapomniałam? Jak te całe jedzenie znalazło się na pdłodze u Trish? Magic *.*? Trish musiała pięknie wyglądać! Żeby ją z zombie pomylić!
I popieram stronę Ally! Zdecydowanie! Austin coś chrzani, nie można spakować się w jedną walizkę!
I skończ gadać, że Ci się rozdział nie podoba!!! Tym razem zagroziłabym Ci magiczną patelnią, choć uwarzam, że zwykła patelnia i tak jest fantastyczną bronią, ale...
Rozdział jest okropny, fatalny, beznadziejny...
NIE NO ŻARTUJE!!!!!!!!!!!!!
Mi jak zwyklesię baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo podobał!
Po prostu cód, miód, fiołki :) Był zajebisty, fajowy, fantastyczny, świetny [...], genialny. Dodatkowo Austin użył magii (chodzi mi o te walizki :D) *.*
Mam nadzieje, że jakoś niedługo będzie Auslly <3333333 To taka urocza para ^^
I dziękuje za dedyk :)) Lubię dostawać dedyki...
Nie mogę się doczekać nexta! Pisz jak najszybciej! Nie mogę się doczekać :)
Życzę weny!
~Natalie w wersji incognito (kocham ten wyraz)
I przepraszam za błędy, ale piszę z komórki i nie chce mi się sprawdzać. Inna sprawa, że głowa boli mnie jak cholera i zapominam o ortografii, mam nadzieje, że masakrycznie źle nie jest.
Jeśli pamiętasz rozdział który napisałam u Julki, ten fragment z tatą Ally i Austinem, a później jeszcze podobny był z Austinem i Carolem, to powinnaś się domyślić skąd to jedzenie na dworze xD
UsuńDziękuję ci straaasznie za to co napisałaś, znowu rekordowy komentarz xD
ja też piszę z komórki, bo jestem chora,siedzę w domu ale rodzice nie pozwolili mi usiąść przy kompie.
I jeśli lubisz dedykacje to mogę je robić częściej xD
Całuuuusy ;*****
~Refive <3
Eureka! Zalogowałam się na konto!!! :)
UsuńTrish lunatykowała... Hehe :D A wiedziałaś, że lunatykowanie jest chorobą, ale tylko kiedy występuje u dorosłych? Jestem mądra- yey! ;D
Też jestem chora i mam podobną sytuacje :( Mam wrażenie, że zaraz umre, a na dodatek bateria w tej okropnej komórce zaraz padnie -.-
I pewno, że lubię dedykacje, kto nie lubi ;))
I zapomniałabym, kiedy planujesz napisać
nexta?
~ Natalie
Jak tylko uda mi się wejść na komputer xD
Usuńi nie Trish lunatykowała xD
Bylo warto tyle czekac super rozidzial i dzekuje
OdpowiedzUsuńVicki