sobota, 19 kwietnia 2014

Rozdział 43

- To chodźmy już do auta i ruszamy dalej! - Powiedziałem nieco zniecierpliwiony. –
 A co, już ci się tak spieszy do zwierząt które mają mózg na takim poziomie co ty? - Dokuczyła mi Trish. Wszyscy się z tego zaczęli śmiać. Ja tylko ze swoją urażoną dumą zamilkłem i zająłem szybko swoje miejsce w busie.

Ally

Kiedy wyruszyliśmy w ponowną podróż powoli zapadał zmierzch. Za oknem widać było przepiękny zachód słońca.
Oparłam powoli głowę na miękkim ramieniu Austina. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam.

Obudziły mnie promienie słoneczne. Nikt nie spał. Wszyscy podziwiali widoki zza okna. Dojechaliśmy do miasteczka. Było nieziemsko piękne.
Czysto błękitne niebo porażało swoją urodą, a urocze domki zachwycały swoją dziwną strukturą, która była naprawdę pomysłowa.
- Jeszcze tylko około dwudziestu kilometrów do farmy. – powiedział zadowolony wujek.
- O, nasz leń wreszcie się obudził. – powiedział uszczypliwie Austin.
- Ej! Nie jestem leniem! – oburzyłam się.
- Jasne, wmawiaj sobie. – dogryzł mi.
- To było nie miłe… - strzeliłam udawanego focha.
- No przestań…  tylko żartuję.
- Wiem przecież! – pokazałam mu język.
- A ci jak zwykle… - westchnęła Trish.
- Coś ci nie pasuje? – zapytaliśmy się razem zdziwieni.
- To już cieszyć się nie mogę? – zapytała z ironią czarnowłosa.
- Ale z czego cieszyć? – Austin już najwyraźniej niczego nie ogarniał.
- Eh… z niczego. – rzuciła szybko nasza przyjaciółka.
- Jesteście głodni? – zapytał się z uśmiechem wujek Carl po chwili.
- Nie… - powiedziałam, ale po chwili zaburczało mi głośno w brzuchu.
- Jasne, na pewno wszyscy ci wierzą. – powiedział Dez.
Już po pięciu minutach wszyscy wysiedliśmy z busa i udaliśmy się w kierunku jakiegoś baru z grillowanymi daniami, czy coś. Oczywiście wujek prowadził, bo on znał to miasteczko jak własną kieszeń. Dosłownie. Z każdym przechodniem się witał, a każdy zakamarek, nawet ten najmniej widoczny, komentował. Zupełnie tak, jakby to było jego miasto. No ale wracając do jedzenia, gdy już znaleźliśmy się w barze, nie ominął nas problem z wyborem dań do zamówienia. No, może prócz Deza. On zamówił wielką tacę z 18 szaszłykami ze śledzia, kurczaka i warzyw, których oczywiście później nie zjadł. Austin po chwili namysłu wziął żeberka, Trish indyka, a ja bardziej na wegetariańsko, zwykłe warzywa. Wszystko stawiał wujek, więc każdy dobrał sobie do tego picie według własnego uznania. Trzeba przyznać, że i jedzenie i napitek, były w dosyć sporych porcjach. Ja, Trish, Austin i Carl, najedliśmy się naprawdę bardzo, ale Dez jakoś nie wyglądał na bardzo sytego. Zamówił sobie jeszcze  cztery takie tacki i dwa dzbanki zimnej lemoniady z lodem. Gapiliśmy się na niego dziwnie, z resztą, nie tylko my. Uwaga wszystkich klientów baru była zwrócona na niego. Nawet sprzedawca i obsługa przerwali pracę, aby pooglądać jak Dez wpycha kolejne porcje szaszłyków. Gdy skończył, już miał iść zamówić kolejną, ale kiedy zauważył tych wszystkich gapiów, uciekł z krzykiem na zewnątrz. Pobiegliśmy szybko za nim. Jednak gdy już wydostaliśmy się z tłumu zszokowanych ludzi, nie mogliśmy go nigdzie znaleźć. W dodatku musieliśmy się zatrzymywać co jakiś czas, bo wujek nie ma zbyt dobrej kondycji.
- Gdzie on może być? – zapytałam zmarnowana.
- Nie mam pojęcia… - powiedział zdołowany blondyn.
- Kolejne godziny w plecy, my chyba nigdy nie dojedziemy na miejsce! – zaczęła marudzić Trish. Widać było, że wujek miał coś odpowiedzieć, ale przerwał.
- Słyszycie to? – zapytał po chwili milczenia.
- Co konkretnie? – spytała czarnowłosa.
- Z oddali… tak jakby sygnał pogotowia.
- Myślicie że… mogło mu się cos stać? – zapytałam drżącym głosem słabnąc nieco.
- Dez… - wyszeptała Trish.
- Nie, to niemożliwe. – zaczął panikować Austin.


- Uspokójcie się, musimy się jak najszybciej znaleźć się na miejscu wypadku! – krzyknął Carl. - No już, raz, dwa, trzy, do samochodu!

***
Hejo, tak jak obiecałam, rozdział :D
Wiem, ze jest krótki, nudny i bezpłciowy, ale jakoś tylko te pomysły przyszły mi dzisiaj do głowy xc
Mam nadzieję, że nareszcie zaczniecie komentować, co by mnie na prawdę bardzo ucieszyło ;)
No to... do następnego posta! ;*

~Refive

21 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przypadkowo usunełam KOM, ale to nic miejwięcej pamiętam co w nim było:

    Krótki to może, ale nudny i bezpłciwy to raczej nie!
    Rozdział jest fajny! No i znów do gry wchodzą szaszłyczki! Haha! No cudownie, ale, tylko nic nie zrób DEZowi! Zrozumiano? Bo znajdę i zabiję! Nie no żartuje C: Ale nic nie rób! No, a tak po za tym weny życzę :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Huehuehueh xD Nie no, lubię robić krzywdę różnym ludziom, ale nad Dez'em się jeszcze zastanowię xD
      I dziękii ;*
      I jest bezpłciowy! Nic się w nim nie działo :c

      Usuń
    2. Nie waż się mu czegoś zrobić!
      Nie ma za co ;*
      No i nie gadaj bzdur! Rozdział jest fajny :D
      No i się ze mną nie kłóć... xD

      Usuń
  3. @Refive rozdział cudny. Nawet lepszy ode mnie. Chcesz wejść na mojego bloga? Byłabym niezmiernie wdzięczna ♥
    http://raura-i-love.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, wejdę, jak tylko znajdę chwilkę czasu ;D
      I nie prawda, rozdział jest mega nudny... sama nie wiem czemu tak wyszło... ;c

      Usuń
  4. Ja się z tym nie zgadzam!! Rozdział jest świetny a nie nudny!! Zresztą na tym blogu każdy rozdział jest wspaniały!! Tylko proszę nie zrób nic Dezowi!! Czekam na nexta!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah... dziękuję <3
      Dezowi powiadasz... zobaczy się xD

      Usuń
  5. Supcio <3 :* Kiedy next???
    •°•°GABI•°•°

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki <3
      Eh... No nwm... Mam nadzieję że w weekend mi się uda ;)
      Nie mam za bardzo czasu, tym bardziej że za tydzień będę miała popis wiolonczelowy na którym gram i muszę poprawić koncert, bo jeszcze się mylę ._. Ale postaram się dla Was wejść ;*

      Usuń
  6. O ty podła bezduszna kobieto!
    Dez'a mi będziesz krzywdzić?! Mojego wielbiciela szaszłyczków?! NIGDY!!! Albo ci wepchnę do gardła szaszłyka!
    JASNE?


    Haha, chamska reklama Niepozornej:
    http://austin-and-ally-impossible-love.blogspot.com
    Zajrzyj, jak będziesz miała czas <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto mówi że chcę go skrzywdzić?? XD Hahaha, to nawet fajny ten szantaż, najem się chociaż, tak się składa że po basenie zrobiłam się głodna xD
      Łej no, oczywiście że zajrzę! <3

      Usuń
  7. Cudny rozdział! Dopiero wpadłam na twojego bloga, a już mogę z wielką przyjemnością stwierdzić, że się w nim zakochałam!
    Masz wielki talent!
    Czekam na kolejny wpis ;)
    Jeśli będziesz mieć czas i chęć to wbijaj - http://raura-summer-love.blogspot.com/
    Pozdrawiam i weny życzę!
    Nicole =D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudny? Chyba trochę przesadzasz... <3
      Jak zakochałaś? W tym czymś co ja piszę? xD
      Jeśli serio uważasz że mam talent to znaczy że nie czytałaś jeszcze bloga Kasi ani Julki XD
      Wbiję, wbiję, to na pewno ;*
      Ah, za wenę to bardzo dziękuję, przyda się ogromnie :D <3

      Usuń
  8. Ona powiedziała :. lubisz mnie?' '
    | On powiedział "nie".
    | Myślisz ze jestem ładna? - zapytała.
    | Znowu powiedział "nie".
    | Zapytała wiec jeszcze raz: | " Jestem w twoim sercu?"
    | Powiedział "nie".
    | Na koniec się zapytała: "Jakbym odeszła, to byś
    | płakał za mną?" Powiedział, ze "nie".
    | Smutne - pomyślała i odeszła.
    | Złapał ja za rękę i powiedział: "Nie lubię Cię,
    | kocham Cię. Dla mnie nie jesteś ładna,
    | tylko piękna. Nie jesteś w moim sercu,
    | jesteś moim sercem. Nie płakałbym za Tobą,
    | tylko umarłbym z tęsknoty."
    | Dziś o północy twoja prawdziwa miłość zauważy, że
    | Cię kocha.
    | Coś ładnego jutro miedzy 13-16 się zdarzy w Twoim
    | życiu, obojętnie gdzie będziesz w domu, przy
    | telefonie albo w szkole.
    | Jeśli zatrzymasz ten łańcuszek, nie podzielisz się
    | tą piękną historią - to nie znajdziesz szczęścia w
    | 10 najbliższych związkach, nawet przez 10 lat.
    | Jutro rano ktoś Cię pokocha.
    | Stanie się to równo o 12.00.
    | Będzie to ktoś
    znajomy.
    | Wyzna Ci miłość o 16.00 |Jeśli ci się nie uda wysłać tego do 20 komentarzy zostaniesz na zawsze sam@! @!@!@!@]

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny blog;) zapraszam do siebie-
    http://ausllyforlove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ona powiedziała :. lubisz mnie?' '
    | On powiedział "nie".
    | Myślisz ze jestem ładna? - zapytała.
    | Znowu powiedział "nie".
    | Zapytała wiec jeszcze raz: | " Jestem w twoim sercu?"
    | Powiedział "nie".
    | Na koniec się zapytała: "Jakbym odeszła, to byś
    | płakał za mną?" Powiedział, ze "nie".
    | Smutne - pomyślała i odeszła.
    | Złapał ja za rękę i powiedział: "Nie lubię Cię,
    | kocham Cię. Dla mnie nie jesteś ładna,
    | tylko piękna. Nie jesteś w moim sercu,
    | jesteś moim sercem. Nie płakałbym za Tobą,
    | tylko umarłbym z tęsknoty."
    | Dziś o północy twoja prawdziwa miłość zauważy, że
    | Cię kocha.
    | Coś ładnego jutro miedzy 13-16 się zdarzy w Twoim
    | życiu, obojętnie gdzie będziesz w domu, przy
    | telefonie albo w szkole.
    | Jeśli zatrzymasz ten łańcuszek, nie podzielisz się
    | tą piękną historią - to nie znajdziesz szczęścia w
    | 10 najbliższych związkach, nawet przez 10 lat.
    | Jutro rano ktoś Cię pokocha.
    | Stanie się to równo o 12.00.
    | Będzie to ktoś
    znajomy.
    | Wyzna Ci miłość o 16.00 |Jeśli ci się nie uda wysłać tego do 20 komentarzy zostaniesz na zawsze sam

    OdpowiedzUsuń