sobota, 22 lutego 2014

Rozdział 42

- Ally!- wrzasnąłem znów. Woda była wszędzie. Moje zmysły powoli zaczęły zanikać. Wziąłem głęboki wdech i podpłynąłem do dziewczyny, która nadal się miotała. Chwyciłem ją w odjęcia i wyciągnąłem na powierzchnię. Chwilę później leżeliśmy na zielonym od trawy brzegu. Brunetka zakrztusiła się wodą, a potem pozbyła się jej z organizmu.
- Dzięki, Austin.- powiedziała, łapiąc gwałtownie powietrze.
- Spokojnie.- uspokoiłem ją i mocno przytuliłem.- Tak się martwiłem!
- Nie masz czym.- rzekła cicho. Nagle usłyszeliśmy wrzaski.
- Krowa zwiała!- to był Dez.- Nie ma jej już na ulicy! Zwijamy się z tej dziczy! Austin! Ally! Gdzie jesteście?!
- Tutaj!- próbowałem krzyknąć, lecz wiedziałem, że wodospad skutecznie mnie zagłuszy. Wstałem i pomogłem podnieść się również Ally. Powolnym krokiem do "obozu".

Trish

Kiedy Austin i Ally zniknęli mi przedtem z oczu, nie byłam pewna, gdzie są, ani CO ROBIĄ. Jednak, gdy zobaczyłam ich idących pod ramię, mokrych i drżących, a do tego to rozcięcie na policzku Ally, nie byłam pewna, co myśleć. Co między nimi zaszło? Zachowują się dziwnie. Bartek spojrzał w stronę brunetki i rozdziawił twarz.
- O żesz… Jasna cholera! Co ci się stało?- podszedł szybko do dziewczyny i dotknął jej policzek, z którego płynęła cienka strużka krwi.
- Trzeba to opatrzyć!- nie czekając na odpowiedź, pobiegł do wozu strażackiego i już po chwili wrócił, dzierżąc w dłoni apteczkę. Otworzył ją, sprawnie wyciągnął wodę utlenioną i plaster. Szybkimi ruchami przejeżdżał po skórze dziewczyny, a na końcu do policzka Ally przykleił cielistą powłoczkę.
- Wow, dzięki.- uśmiechnęła się szeroko i ucałowała chłopaka. Austin miał zaciętą minę, zwinął dłonie w pięści i odszedł od reszty.
- Nie ma za co – odpowiedział szeroko uśmiechnięty Bartek.
- Ej, skoro nie ma już tej krowy, too… - zaczęłam ich naprowadzać na myśl o dalszej podróży.
- Możemy na reszcie jechać na wieś! – Dez zaczął cieszyć się jak dziecko na myśl o cukierku.
- A ja chyba będę musiał wracać oddać wóz strażacki, wrócić do domu i poczekać aż w końcu mi pomogą z tymi iskrami w komputerze…
- Szkoda że nie możesz zostać z nami… - powiedziała smutno moja przyjaciółka. Wszyscy bardzo polubiliśmy tego chłopaka. Noo… może z wyjątkiem Austina.
- Niestety muszę, obowiązki wzywają… o mamo, właśnie sobie przypomniałem ze od kilku dni nic nie dodawałem na moim kanale! – wykrzyknął wyraźnie zmartwiony Tivolt.
- Spokojnie, na pewno jeszcze zdążysz to nadrobić. – zaczęłam go uspokajać. – Kiedy wracasz?
- Dzisiaj, powinienem nawet to zrobić teraz… No więc, nadszedł czas pożegnania…
- Będzie nam ciebie brakowało, stary! – rzucił się w objęcia chłopaka Dez.
- Mi was też. – odpowiedział smutnym głosem.
- Żegnaj, mam nadzieję że jeszcze kiedyś się spotkamy! – dorzuciła Ally.
- Właśnie, daj mi swój numer telefonu! Jak wrócimy do domu to się zdzwonimy! – powiedziałam całkiem zadowolona ze swojego nowego pomysłu.

Dez

- Okey. – powiedział całkiem zadowolony Bartek. W czasie gdy zaczął wystukiwać w komórce Trish swój numer, ja poszedłem poszukać Austina. Znalazłem go w busie, rozmawiającym z Carlem o trasie jaka nam została.
- Em.. Austin? Bartek wraca za chwilę do domu, może chciałbyś się z nim pożegnać? – zapytałem niepewnie, ponieważ wiedziałem, że mój przyjaciel niezbyt przepada za naszym nowym znajomym.
- Jeśli ostatni raz go widzimy to czemu nie? – powiedział blondyn z uśmiechem na twarzy.
- No nie wiem czy ostatni… Trish wzięła od niego numer.
- Ale ważne że się długo nie spotkamy, przecież jest z Polski, co nie? – nie zmieniał swojego radosnego tonu głosu.
- No w sumie racja… ale może kiedyś tam pojedziemy.
- Ale kiedyś to może już go tam nie być. Ruszajmy!
I tak poszliśmy do reszty. Carl też z nami poszedł, aby się pożegnać.
Gdy było już po wszystkim i Bartek już pojechał, zaczęliśmy chodzić wokół busu i sprawdzać czy nic nie zostawiliśmy. Kiedy już mieliśmy wchodzić do środka i ruszać w podróż, przypomniało nam się, że Ally jest cała mokra i zmarznięta.
- Tak właściwie to nadal nam nie powiedzieliście co się tam stało… - zaczęła Trish.
- Właściwie to nic takiego… tylko wpadłam do wodospadu… i Austin mnie uratował.
- Tylko?! – krzyknąłem razem z Trish.
- Jak to się stało? Nic ci nie jest? – zacząłem martwic się o przyjaciółkę.
- Spokojnie, jak widzicie jestem cała i zdrowa…
- I z rozcięciem na twarzy. – dodała Trish.
- To to przecież nic. No a jak tam wpadłam? Sama nie wiem… szłam i szłam aż w końcu zaczęłam się topić…
- Nadal nie rozumiem jak, ale spoko… - powiedziała czarnowłosa.
- Ej… Austin, ty też przecież jesteś mokry! Jak macie zamiar się wysuszyć?
- Nie wiem… - powiedział zamyślony.
- Może rozpalimy ognisko? – podał propozycję Carl.
- Niee, nie chce mi się chodzić po chrust. – odparł Austin. – Ale pamięta pan jak pan wspominał o tym miasteczku na mapie? Może tam byśmy się jakoś wysuszyli?
- No dobrze, ale macie mieć na sobie koce! Nie chcę mieć mokrego samochodu! – powiedział z udawaną surowością wujek Ally.
- Dobrze wujku – powiedziała z uśmiechem rozbawiona Ally.

***
Eloo, mam nadzieję że nie za długo zwlekałam z tym rozdziałem ;)
Przed chwilą go napisałam. Kasia napisała początek, za co bardzo jej dziękuję ;*
Nareszcie będą powoli zbliżali się do wioski, więc przynajmniej nie będą stali w miejscu xD 
Mam nadzieję że rozdział nie jest aż tak zły jak mi się wydaje (oczywiście bez fragmentu Kasi, która ma o wiele bogatsze słownictwo ode mnie ;c)
I proszę o komentarze, których jest niestety coraz mniej... wiem, że to nasza wina, bo bardzo rzadko dodajemy, ale nic nie możemy poradzić na to, że wena tak często nas opuszcza ;/

Mam nadzieję że się na nas nie gniewacie i życzę miłego wieczorka! ;***

~Refive

7 komentarzy:

  1. Super rozdział.Nareszcie idą do wioski.Czekam na next!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział! I dobrze, że ten Bartek już się zwinął. Uch, nie lubię gościa ;___;
    Czekam na nn kochane ;***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to? czemu nie lubisz Bartka? :o On jest super przecież ;o
      I dziękii ;***

      Usuń
  3. Świetny rozdział!!! Czekam na nexta!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jezus ! Super nareszcie ! Jest rozdział ! No nareszcie się doczekałam ! Rozdział ? Jest super ! Dawajcie mi tu raz dwa szybko nexta !
    Vicki

    OdpowiedzUsuń
  5. Ahhh <3
    Dawaj nexta, bo rozdział cudny ♥♥♥

    Nath. xx

    OdpowiedzUsuń