sobota, 23 listopada 2013

Rozdział 39


Trish

Podczas nieobecności Ally i chłopaków, przez cały czas gadałam z Tivoltem.
W końcu przyszedł Dez i Austin. Chwilę po nich Ally niosąca stertę patyków, idealnie nadających się na ognisko. Miała niezbyt zadowoloną minę. Postanowiłam się potem spytać, o co chodzi.
- Ally, możemy na słówko?
- Jasne - odpowiedziała, jakby.. obojętnie? Nie wiem, nie znam się. Weszłyśmy do samochodu. Od razu zaczęłam:
- Co się dzieje, Ally?
- A co się może dziać?- spytała nerwowo.
- Przecież widzę, że coś jest na rzeczy! Co, jak co, ale mnie kitu nie wciśniesz.- odparłam spokojnie.
Brunetka westchnęła z rezygnacją.
- Aż tak widać?- popatrzyła na mnie zdziwionym, a jednocześnie zamglonym wzrokiem, jakby miała przed oczyma jakąś sytuacje, wydawała się nie kontaktować.
- Niestety.- rzekłam. Zobaczyłam, że dziewczyna znów jest w innym świecie.- Ally, co się z tobą dzieje?- krzyknęłam jej w twarz, aby się ocknęła. Popatrzyła na mnie zdezorientowana i zamrugała kilkakrotnie. Po chwili wreszcie zebrała się w sobie i zdołała wyrzucić:
- Austin...- zacięła się, a w oczach zabłysnęła pojedyncza łza.
- Austin co?
- Austin.. Chyba coś do mnie czuje.- wyznała.
- To wspaniale! Ale..- spojrzałam na zdruzgotaną przyjaciółkę.- Dlaczego się nie cieszysz? Wydawało mi się, że ty też..
- Może kiedyś, ale teraz? Kiedy nie potrafi się odnaleźć? On nie ma pojęcia, czego chce!- coraz więcej łez spływało po jej policzkach.
- No chodź do mnie.- wyciągnęłam ramiona, a brunetka wpadła w nie i szlochała sobie jeszcze cicho.
Zauważyłam, że Bartek idzie w naszą stronę. Nie sądzę, aby Ally była zadowolona, gdyby chłopak zobaczył ją w takim stanie, toteż zostawiłam ją samą w samochodzie i wyszłam z niego.
- Hej, Trish, mógłbym porozmawiać z Ally?- spytał z serdecznym uśmiechem.
- Najpierw ja.- wciął się mu Austin, który wyłonił się znikąd.
Przeskoczyłam wzrokiem z jednego chłopaka na drugiego.
- Żaden z was z nią teraz nie pogada, Ally.. Śpi.- powiedziałam szybko.
- Śpi?- wytrzeszczył oczy blondyn.- Jest wcześnie!
- Jest zmęczona.- odparłam.- Ma dość. Cała ta sytuacja ją wyczerpuje.
- Daj spokój, Trish.- rzekła stojąca za mną dziewczyna. Wyglądała dość.. marnie. Zapłakane i zaczerwienione oczy, zaróżowione policzki i włosy w strąkach nie wyglądały ani pociągająco, ani atrakcyjnie. Brunetka zapewne zdawała sobie z tego sprawę, ale widać było, że jej to wisi i powiewa.- Jest nieźle.- uśmiechnęła się do mnie porozumiewawczo
- Jezu, Ally, co ci się stało?- przejęty Bartek podszedł do dziewczyny, podczas gdy Austin stał, jak wyryty w kamieniu i przypatrywał się gniewnie zaistniałej sytuacji.
Spojrzałam na niego wymownie, ale nie zwrócił na to zbytniej uwagi, był zbyt pochłonięty obserwowaniem  bliskością, w jakiej byli Ally i Tivolt.

Austin

Myślałem, że wybuchnę. Zrobiło mi się niedobrze od całej tej czułości gostka. Myśli, że tak może! Zna ją przecież od kilku dni! Ja ją znam o wiele dłużej, a do mnie zwraca się wyłącznie jak do przyjaciela.
Nie mogłem już wytrzymać i bez ceregieli opuściłem to przedstawienie.
Spojrzała na mnie zza ramienia Bartka, a ja odwróciłem się i poszedłem przed siebie. Jakieś dwie-trzy minuty później usłyszałem wołanie.
- Austin! Austin, gdzie jesteś?!- Ally krzyczała ledwo słyszalnie. Stanąłem w miejscu i nasłuchiwałem.

Ally

Po tym, jak Austin odszedł poczułam ukłucie w okolicy serca. Żołądek ścisnął mi się z żalu do chłopaka. Bartek chciał mi coś powiedzieć, ale nie dałam mu dojść do słowa, bo ruszyłam w tą samą stronę, co blondyn.
Biegłam, nie do końca pewna, w którą stronę zmierzać. Gęstwina otaczała mnie ze wszystkich stron, niczym labirynt. Poczułam się osaczona. Nie wiedziałam, gdzie iść. Postanowiłam krzyknąć, by odnaleźć Austina.
- Austin! Austin, gdzie jesteś?!- wrzeszczałam z całą mocą, na jaką stać było moje płuca i gardło.
Po kilku minutach znalazłam się na jakiejś polance. Na pniu siedział zamyślony brązowooki.
- Tu jesteś.- westchnęłam i przytuliłam się do chłopaka. On, ani nie przyjął uścisku, ani go nie odparł. Po prostu siedział skamieniały.
- A ty nie z Bartusiem?- spytał z kpiną.
- Nie, szukałam cię.- odparłam, ale nie tak oschle, jak on.
- A po co?- prychnął.
- Bo mi na tobie zależy i chciałabym wiedzieć, co ci leży na sercu. Tak ci przeszkadza to, że rozmawiam z Bartkiem? Co w tym złego?- dopytywałam.
- Przeszkadza mi to. I to bardziej, niż można sobie wyobrazić.. I ja nie wiem, dlaczego tak jest. To frustrujące.- wyznał.
Nie wiedziałam, co odpowiedzieć. Stałam tak i patrzyłam na Austina jednocześnie lekko rozzłoszczona i rozczulona.

Tivolt<Bartek>

Zdziwiło mnie zachowanie Ally. To, że uciekła dość mocno mnie ubodło (od aut. ukłuło, uraziło), ale nie jestem w stanie długo się na nią złościć. Zastanawia mnie tylko to, czemu tak postąpiła? Ja chciałem jej wyznać, że.. A ona zwiała do Austinka.. Wydawało mi się, że między nimi nic nie ma..

Dallas

No, po prostu nie wierzę! Austin niemal umarł, a teraz nagle wraca do zdrowia! Z mojego planu nici!
Ally miała być zdruzgotana i bliska załamaniu, a teraz jest szczęśliwa i coś czuję, że są teraz razem... Niedobrze, trzeba coś z tym zrobić.
- Dallas! Przestań już maltretować tego manekina!- powiedziała Kira zirytowana. Malowała usta błyszczykiem, a ja akurat kończyłem trening. Byliśmy na siłowni. To znaczy, ja byłem, a ciemnowłosa niedawno przyszła po mnie.
- Muszę być jak najlepiej przygotowany na ostateczny cios dla blondynka..- rzekłem i z uporem nadal kopałem i uderzałem w moją kukłę treningową.
- To już jakaś twoja chora obsesja.- pokiwała głową w namyśle.- Powinieneś przestać. Przecież tobie nawet nie zależy na tej Ally.
- Tak, ale mam dość, że Moon wszystko mi zabiera. Z tym koniec.- podsumowałem swoje słowa ostrym uderzeniem w głowę manekina, co poskutkowało jej odpadnięciem.- Moon, to będzie twoja głowa.- mruknąłem pod nosem i zaśmiałem się. Kira spojrzała na mnie pytająco, na co ja tylko machnąłem ręką. Popatrzyła w moją stronę z politowaniem i wróciła do upiększania swojej już i tak idealnej cery.

Austin

Wymienialiśmy się długimi spojrzeniami, ale tak naprawdę było to tylko dla zabicia czasu. Byłem pewien, czego chcę, ale.. Coś nie pozwalało mi tego wyznać. Jakiś strach, jakbym już to kiedyś przeżył.
- Powiedz mi, dlaczego te wszystkie wybiegi?- spytała po długiej ciszy.
- Ale jakie?
- Słyszałam twoją rozmowę z Dezem. Ty w ogóle wiesz, czego chcesz?- zadała to pytanie tak, jakby przed chwilą grzebała mi w myślach.
- Tak.- odrzekłem twardo, wstając na równe nogi tak szybko, że aż zakręciło mi się w głowie.
- Nie wyglądasz, ani też nie zachowujesz się tak, jakbyś chciał mojego uczucia do ciebie.- wzruszyła ramionami.
Podszedłem do niej i objąłem jej drobną twarz w dłonie.

Ally

Tego się nie spodziewałam. Po cholerę tak dużo powiedziałam? Po co w ogóle się odzywałam? Staliśmy tak blisko siebie.. Dosłownie kilkanaście milimetrów.
Nasze oddechy się mieszały. Wiedziałam, co za chwilę nastąpi...
Coraz bliżej, coraz bliżej. Nasze usta już się stykały, gdy nagle...
- Austin! Ally!
-------------------
Kaśka powraca!!! xD Jak ja dawno tu nie pisałam... Na swoim blogu zrobiłam sobie tygodniową przerwę i nadal uważam, że tak jest dobrze xD pisanie mi w ogóle nie wychodzi, a ten rozdział jest okropny i do tego krótki :/ ale co mogę? Staram się jak mogę...
Opinie pozostawiam Wam :3
~Kasia<3

29 komentarzy:

  1. Taaa, nie ma to jak moja mądrość, czytam początek rozdziału i takie: 'Wtf? Ktoś dodał drugi raz ten sam rozdział??' A potem: 'No taak, przecież początek już widziałam' xD
    Boski ten rozdział, mówię o tym, czego nie widziałam ;) Się dzieje ;P
    ~JulkaXD

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak można przerwać w takim momencie?.Dzieje się i myślę że Auslly będzie.Już nie mogę się doczekać.I nie kłam bo rozdział jest Super i normalnie Amazing,a ty tu kłamiesz.Nie ładnie.Czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  3. Super fajnie że to wstawilas super rozdział już trochę się uspokoiłam po tym że tak długo nie dodajecie next rozidzalu a tu nagle jest Vicki Ps teraz dam Ci ochszan Więc JAK MOŻNA PRZERWAĆ W TAKIM MOMECIE JA CHCĘ A U S L L Y to na tyle Nie mogę
    doczekać się nexta

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny rozdział dziewczyny! Tylko chcę szybko nexta,żeby zobaczyć(albo nie zobaczyć) AUSLLY!!! Ale w każdym razie chcę Auslly! Czekam na nn;**

    OdpowiedzUsuń
  5. trzymajcie mnie ludzie bo nie wytrzymam. Jak mozesz mowic ze ten rozdział jest okropny? Jest wspaniały po prostu cud miod i orzeszki. xd czekam na next. Mam nadzieje ze bedzie niedługo bo chce sie dowiedziec co dalej. :**

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozdział superaśny!

    OdpowiedzUsuń
  7. rozdział jak karmel w cukrze<3... mam nadzieję że niedługo następny!<3

    OdpowiedzUsuń
  8. No nareszcie!!!!
    Helołłłłł!!!! Babcia tu na Was czekała!!!! Już myślałam że utonęłyście w kiblu, czy coś.
    Rozdział zajebiaszczy♥
    Pokażę go dziadkowi, niech zobaczy jakie zdolne wnuczki mamy! XD

    Na zawsze Wasza Babcia♥

    P.S Przepraszam a gdzie szaszłyczki??????

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedy będzie next? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. http://auslly-raura-love.blogspot.com/ koniecznie wejdźcie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yyyy...xD
      Refive?? Dopowiesz coś?? xDD
      Reklama musi być ^^
      ~Kasia<3

      Usuń
  11. Kiedy kolejny?

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale zarąbisty rozdział! Kiedy next?

    CHAMSKA REKLAMA!
    Zapraszam do mnie: http://raura-r5-love-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. kiedy next?????????????????????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nwm... ale teraz mamy więcej czasu więc na pewno napiszemy.
      Wiem, że to nie wymówka, ale życie licealistki nie jest takie łatwe, muszę ćwiczyć po 3 godz. dziennie na wiolonczeli i jeszcze miałam w poniedziałek egzamin. Przepraszam bardzo, po prostu nie wyrabiam, ale jakoś spróbuję nadrobić zaległości ;)

      Usuń
  14. O super revife W końcu się odezwalas
    Myślałam że masz nas już w dupie że tak powiem
    A tu nagle się odezwalaś
    Vicki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh, też się cieszę xD
      szkoda tylko że tak nie tęskniłaś za Kasią i Julka jak się nie odzywały :3

      Usuń
    2. Revife kto powiedział że za nimi nie tęskniłam ?
      Tez tęskniłam
      Vicki

      Usuń
    3. mhm, tylko do nich takich pięknych komentarzy nie pisałaś

      Usuń
    4. Tęskniłam
      Ale wytłumaczyć się NIE umiem
      Ale to nie znaczy że nie tęskniłam
      Po prostu wolał się nie odzywać
      Nom ale jak ty się nie odzywalas to już przesada W końcu jesteś założycielkom tego bloga Revife
      No więc widzisz
      Vicki

      Usuń
    5. Wiem, masz rację, ale nie tylko ja zakładałam tego bloga, a to, że się nie odzywałam, to nie znaczy że tutaj nie wchodziłam albo zapomniałam o tym blogu, tylko po co miałam Wam zaśmiecać głowę moimi problemami??
      Ostatnio tylko ja dodawałam rozdziały, a Kasia miałam wenę, więc ona napisała rozdział, a dodawanie postów z tłumaczeniami byłoby moim zdaniem trochę nie na temat, ale napisz, jeśli chciałabyś aby się tutaj takie posty znajdowały ;)

      Usuń
    6. Dobrze rozumiem Cię
      Ja ino
      Chcę tylko żebyś dawała mi i chyba wszystkim jakieś znaki życia żebyś mówiła mi , wszystkim ddlaczego nie dodasz lub dodace nexta rozdziału
      Było by miło takie rzeczy wiedzeć
      Vicki

      Usuń
  15. Od teraz zamierzam komentować <3 Rozdział super!!

    I ♥ it

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award, więcej informacji tutaj: http://ross-lynch-imagines.blogspot.com/p/libster-blog-award.html POWODZENIA! ;P

      Usuń
  16. KAŹKA ZAJEBIĘ!! DLACZEGO! DLACZEGO KAZIU!? MUSIAŁAŚ KURWA??MUSIAŁAŚ!?! ZABIJĘ! -_- ROZDZIAŁ MA BYĆ DZIŚ!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No! nareszcie ktoś kto nie tęskni za mną! xD

      Usuń
  17. Hej, dopiero zaczęłam czytać twojego bloga ale bardzo mi się spodobał . Mam jedno pytanie jak mogłaś przerwać w takim momencie. I tak jak reszta czytelniczek domagam się Auslly .Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń