Trish
Podczas nieobecności Ally
i chłopaków, przez cały czas gadałam z Tivoltem.
W końcu przyszedł Dez i
Austin. Chwilę po nich Ally niosąca stertę patyków, idealnie nadających się na
ognisko. Miała niezbyt zadowoloną minę. Postanowiłam się potem spytać, o co
chodzi.
- Ally, możemy na słówko?
- Jasne - odpowiedziała,
jakby.. obojętnie? Nie wiem, nie znam się. Weszłyśmy do samochodu. Od razu zaczęłam:
- Co się dzieje, Ally?
- A co się może dziać?-
spytała nerwowo.
- Przecież widzę, że coś
jest na rzeczy! Co, jak co, ale mnie kitu nie wciśniesz.- odparłam spokojnie.
Brunetka westchnęła z
rezygnacją.
- Aż tak widać?- popatrzyła
na mnie zdziwionym, a jednocześnie zamglonym wzrokiem, jakby miała przed oczyma
jakąś sytuacje, wydawała się nie kontaktować.
- Niestety.- rzekłam.
Zobaczyłam, że dziewczyna znów jest w innym świecie.- Ally, co się z tobą
dzieje?- krzyknęłam jej w twarz, aby się ocknęła. Popatrzyła na mnie
zdezorientowana i zamrugała kilkakrotnie. Po chwili wreszcie zebrała się w
sobie i zdołała wyrzucić:
- Austin...- zacięła się,
a w oczach zabłysnęła pojedyncza łza.
- Austin co?
- Austin.. Chyba coś do
mnie czuje.- wyznała.
- To wspaniale! Ale..-
spojrzałam na zdruzgotaną przyjaciółkę.- Dlaczego się nie cieszysz? Wydawało mi
się, że ty też..
- Może kiedyś, ale teraz?
Kiedy nie potrafi się odnaleźć? On nie ma pojęcia, czego chce!- coraz więcej łez
spływało po jej policzkach.
- No chodź do mnie.- wyciągnęłam
ramiona, a brunetka wpadła w nie i szlochała sobie jeszcze cicho.
Zauważyłam, że Bartek
idzie w naszą stronę. Nie sądzę, aby Ally była zadowolona, gdyby chłopak
zobaczył ją w takim stanie, toteż zostawiłam ją samą w samochodzie i wyszłam z
niego.
- Hej, Trish, mógłbym
porozmawiać z Ally?- spytał z serdecznym uśmiechem.
- Najpierw ja.- wciął się
mu Austin, który wyłonił się znikąd.
Przeskoczyłam wzrokiem z
jednego chłopaka na drugiego.
- Żaden z was z nią teraz
nie pogada, Ally.. Śpi.- powiedziałam szybko.
- Śpi?- wytrzeszczył oczy
blondyn.- Jest wcześnie!
- Jest zmęczona.- odparłam.-
Ma dość. Cała ta sytuacja ją wyczerpuje.
- Daj spokój, Trish.-
rzekła stojąca za mną dziewczyna. Wyglądała dość.. marnie. Zapłakane i
zaczerwienione oczy, zaróżowione policzki i włosy w strąkach nie wyglądały ani
pociągająco, ani atrakcyjnie. Brunetka zapewne zdawała sobie z tego sprawę, ale
widać było, że jej to wisi i powiewa.- Jest nieźle.- uśmiechnęła się do mnie
porozumiewawczo
- Jezu, Ally, co ci się
stało?- przejęty Bartek podszedł do dziewczyny, podczas gdy Austin stał, jak
wyryty w kamieniu i przypatrywał się gniewnie zaistniałej sytuacji.
Spojrzałam na niego
wymownie, ale nie zwrócił na to zbytniej uwagi, był zbyt pochłonięty
obserwowaniem bliskością, w jakiej byli
Ally i Tivolt.
Austin
Myślałem, że wybuchnę.
Zrobiło mi się niedobrze od całej tej czułości gostka. Myśli, że tak może! Zna
ją przecież od kilku dni! Ja ją znam o wiele dłużej, a do mnie zwraca się wyłącznie
jak do przyjaciela.
Nie mogłem już wytrzymać
i bez ceregieli opuściłem to przedstawienie.
Spojrzała na mnie zza
ramienia Bartka, a ja odwróciłem się i poszedłem przed siebie. Jakieś dwie-trzy
minuty później usłyszałem wołanie.
- Austin! Austin, gdzie
jesteś?!- Ally krzyczała ledwo słyszalnie. Stanąłem w miejscu i nasłuchiwałem.
Ally
Po tym, jak Austin odszedł
poczułam ukłucie w okolicy serca. Żołądek ścisnął mi się z żalu do chłopaka.
Bartek chciał mi coś powiedzieć, ale nie dałam mu dojść do słowa, bo ruszyłam w
tą samą stronę, co blondyn.
Biegłam, nie do końca
pewna, w którą stronę zmierzać. Gęstwina otaczała mnie ze wszystkich stron, niczym
labirynt. Poczułam się osaczona. Nie wiedziałam, gdzie iść. Postanowiłam krzyknąć,
by odnaleźć Austina.
- Austin! Austin, gdzie
jesteś?!- wrzeszczałam z całą mocą, na jaką stać było moje płuca i gardło.
Po kilku minutach znalazłam
się na jakiejś polance. Na pniu siedział zamyślony brązowooki.
- Tu jesteś.- westchnęłam
i przytuliłam się do chłopaka. On, ani nie przyjął uścisku, ani go nie odparł.
Po prostu siedział skamieniały.
- A ty nie z Bartusiem?-
spytał z kpiną.
- Nie, szukałam cię.-
odparłam, ale nie tak oschle, jak on.
- A po co?- prychnął.
- Bo mi na tobie zależy i
chciałabym wiedzieć, co ci leży na sercu. Tak ci przeszkadza to, że rozmawiam z
Bartkiem? Co w tym złego?- dopytywałam.
- Przeszkadza mi to. I to
bardziej, niż można sobie wyobrazić.. I ja nie wiem, dlaczego tak jest. To
frustrujące.- wyznał.
Nie wiedziałam, co
odpowiedzieć. Stałam tak i patrzyłam na Austina jednocześnie lekko rozzłoszczona
i rozczulona.
Tivolt<Bartek>
Zdziwiło mnie zachowanie
Ally. To, że uciekła dość mocno mnie ubodło (od aut. ukłuło, uraziło), ale nie
jestem w stanie długo się na nią złościć. Zastanawia mnie tylko to, czemu tak
postąpiła? Ja chciałem jej wyznać, że.. A ona zwiała do Austinka.. Wydawało mi
się, że między nimi nic nie ma..
Dallas
No, po prostu nie wierzę!
Austin niemal umarł, a teraz nagle wraca do zdrowia! Z mojego planu nici!
Ally miała być
zdruzgotana i bliska załamaniu, a teraz jest szczęśliwa i coś czuję, że są
teraz razem... Niedobrze, trzeba coś z tym zrobić.
- Dallas! Przestań już
maltretować tego manekina!- powiedziała Kira zirytowana. Malowała usta błyszczykiem,
a ja akurat kończyłem trening. Byliśmy na siłowni. To znaczy, ja byłem, a
ciemnowłosa niedawno przyszła po mnie.
- Muszę być jak najlepiej
przygotowany na ostateczny cios dla blondynka..- rzekłem i z uporem nadal kopałem
i uderzałem w moją kukłę treningową.
- To już jakaś twoja
chora obsesja.- pokiwała głową w namyśle.- Powinieneś przestać. Przecież tobie
nawet nie zależy na tej Ally.
- Tak, ale mam dość, że
Moon wszystko mi zabiera. Z tym koniec.- podsumowałem swoje słowa ostrym
uderzeniem w głowę manekina, co poskutkowało jej odpadnięciem.- Moon, to będzie
twoja głowa.- mruknąłem pod nosem i zaśmiałem się. Kira spojrzała na mnie pytająco,
na co ja tylko machnąłem ręką. Popatrzyła w moją stronę z politowaniem i wróciła
do upiększania swojej już i tak idealnej cery.
Austin
Wymienialiśmy się długimi
spojrzeniami, ale tak naprawdę było to tylko dla zabicia czasu. Byłem pewien,
czego chcę, ale.. Coś nie pozwalało mi tego wyznać. Jakiś strach, jakbym już to
kiedyś przeżył.
- Powiedz mi, dlaczego te
wszystkie wybiegi?- spytała po długiej ciszy.
- Ale jakie?
- Słyszałam twoją rozmowę
z Dezem. Ty w ogóle wiesz, czego chcesz?- zadała to pytanie tak, jakby przed
chwilą grzebała mi w myślach.
- Tak.- odrzekłem twardo,
wstając na równe nogi tak szybko, że aż zakręciło mi się w głowie.
- Nie wyglądasz, ani też
nie zachowujesz się tak, jakbyś chciał mojego uczucia do ciebie.- wzruszyła
ramionami.
Podszedłem do niej i objąłem
jej drobną twarz w dłonie.
Ally
Tego się nie spodziewałam.
Po cholerę tak dużo powiedziałam? Po co w ogóle się odzywałam? Staliśmy tak
blisko siebie.. Dosłownie kilkanaście milimetrów.
Nasze oddechy się mieszały.
Wiedziałam, co za chwilę nastąpi...
Coraz bliżej, coraz bliżej. Nasze usta już się stykały, gdy nagle...
- Austin! Ally!
-------------------
Kaśka powraca!!! xD Jak ja
dawno tu nie pisałam... Na swoim blogu zrobiłam sobie tygodniową przerwę i
nadal uważam, że tak jest dobrze xD pisanie mi w ogóle nie wychodzi, a ten
rozdział jest okropny i do tego krótki :/ ale co mogę? Staram się jak mogę...
Opinie pozostawiam Wam :3
~Kasia<3
Taaa, nie ma to jak moja mądrość, czytam początek rozdziału i takie: 'Wtf? Ktoś dodał drugi raz ten sam rozdział??' A potem: 'No taak, przecież początek już widziałam' xD
OdpowiedzUsuńBoski ten rozdział, mówię o tym, czego nie widziałam ;) Się dzieje ;P
~JulkaXD
Jak można przerwać w takim momencie?.Dzieje się i myślę że Auslly będzie.Już nie mogę się doczekać.I nie kłam bo rozdział jest Super i normalnie Amazing,a ty tu kłamiesz.Nie ładnie.Czekam na nexta
OdpowiedzUsuńSuper fajnie że to wstawilas super rozdział już trochę się uspokoiłam po tym że tak długo nie dodajecie next rozidzalu a tu nagle jest Vicki Ps teraz dam Ci ochszan Więc JAK MOŻNA PRZERWAĆ W TAKIM MOMECIE JA CHCĘ A U S L L Y to na tyle Nie mogę
OdpowiedzUsuńdoczekać się nexta
Świetny rozdział dziewczyny! Tylko chcę szybko nexta,żeby zobaczyć(albo nie zobaczyć) AUSLLY!!! Ale w każdym razie chcę Auslly! Czekam na nn;**
OdpowiedzUsuńtrzymajcie mnie ludzie bo nie wytrzymam. Jak mozesz mowic ze ten rozdział jest okropny? Jest wspaniały po prostu cud miod i orzeszki. xd czekam na next. Mam nadzieje ze bedzie niedługo bo chce sie dowiedziec co dalej. :**
OdpowiedzUsuńRozdział superaśny!
OdpowiedzUsuńrozdział jak karmel w cukrze<3... mam nadzieję że niedługo następny!<3
OdpowiedzUsuńNo nareszcie!!!!
OdpowiedzUsuńHelołłłłł!!!! Babcia tu na Was czekała!!!! Już myślałam że utonęłyście w kiblu, czy coś.
Rozdział zajebiaszczy♥
Pokażę go dziadkowi, niech zobaczy jakie zdolne wnuczki mamy! XD
Na zawsze Wasza Babcia♥
P.S Przepraszam a gdzie szaszłyczki??????
Kiedy będzie next? :)
OdpowiedzUsuńhttp://auslly-raura-love.blogspot.com/ koniecznie wejdźcie :*
OdpowiedzUsuńYyyy...xD
UsuńRefive?? Dopowiesz coś?? xDD
Reklama musi być ^^
~Kasia<3
Kiedy kolejny?
OdpowiedzUsuńAle zarąbisty rozdział! Kiedy next?
OdpowiedzUsuńCHAMSKA REKLAMA!
Zapraszam do mnie: http://raura-r5-love-story.blogspot.com/
kiedy next?????????????????????
OdpowiedzUsuńNwm... ale teraz mamy więcej czasu więc na pewno napiszemy.
UsuńWiem, że to nie wymówka, ale życie licealistki nie jest takie łatwe, muszę ćwiczyć po 3 godz. dziennie na wiolonczeli i jeszcze miałam w poniedziałek egzamin. Przepraszam bardzo, po prostu nie wyrabiam, ale jakoś spróbuję nadrobić zaległości ;)
rozumiem
UsuńDziękuję :)
UsuńO super revife W końcu się odezwalas
OdpowiedzUsuńMyślałam że masz nas już w dupie że tak powiem
A tu nagle się odezwalaś
Vicki
heh, też się cieszę xD
Usuńszkoda tylko że tak nie tęskniłaś za Kasią i Julka jak się nie odzywały :3
Revife kto powiedział że za nimi nie tęskniłam ?
UsuńTez tęskniłam
Vicki
mhm, tylko do nich takich pięknych komentarzy nie pisałaś
UsuńTęskniłam
UsuńAle wytłumaczyć się NIE umiem
Ale to nie znaczy że nie tęskniłam
Po prostu wolał się nie odzywać
Nom ale jak ty się nie odzywalas to już przesada W końcu jesteś założycielkom tego bloga Revife
No więc widzisz
Vicki
Wiem, masz rację, ale nie tylko ja zakładałam tego bloga, a to, że się nie odzywałam, to nie znaczy że tutaj nie wchodziłam albo zapomniałam o tym blogu, tylko po co miałam Wam zaśmiecać głowę moimi problemami??
UsuńOstatnio tylko ja dodawałam rozdziały, a Kasia miałam wenę, więc ona napisała rozdział, a dodawanie postów z tłumaczeniami byłoby moim zdaniem trochę nie na temat, ale napisz, jeśli chciałabyś aby się tutaj takie posty znajdowały ;)
Dobrze rozumiem Cię
UsuńJa ino
Chcę tylko żebyś dawała mi i chyba wszystkim jakieś znaki życia żebyś mówiła mi , wszystkim ddlaczego nie dodasz lub dodace nexta rozdziału
Było by miło takie rzeczy wiedzeć
Vicki
Od teraz zamierzam komentować <3 Rozdział super!!
OdpowiedzUsuńI ♥ it
Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award, więcej informacji tutaj: http://ross-lynch-imagines.blogspot.com/p/libster-blog-award.html POWODZENIA! ;P
UsuńKAŹKA ZAJEBIĘ!! DLACZEGO! DLACZEGO KAZIU!? MUSIAŁAŚ KURWA??MUSIAŁAŚ!?! ZABIJĘ! -_- ROZDZIAŁ MA BYĆ DZIŚ!!
OdpowiedzUsuńNo! nareszcie ktoś kto nie tęskni za mną! xD
UsuńHej, dopiero zaczęłam czytać twojego bloga ale bardzo mi się spodobał . Mam jedno pytanie jak mogłaś przerwać w takim momencie. I tak jak reszta czytelniczek domagam się Auslly .Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń